Reklama

Valéry Giscard D’Estaing. Ostatni marzyciel federalnej Europy

Zapamiętałem go gdy jako korespondent “Rzeczpospolitej” w Brukseli śledziłem prace Konwentu Europejskiego powołanego dla opracowania konstytucji dla Unii zanim członkostwa nie uzyskają kraje Europy Środkowej. Już wówczas w zaawansowanym wieku (75 lat), każdego dnia wsłuchiwał się w głosy setek delegatów. Po czym podsumowywał obrady po swojemu: tak, aby wyszedł z nich spójny, całościowy, kartezjański przepis na zmierzająca ku federacji Wspólnotę. I to nawet, jeśli nie tak to sobie wyobrażała większość zgromadzonych.
Valéry Giscard d’Estaing (1926-2020)

Valéry Giscard d’Estaing (1926-2020)

Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński

Ta idea nie wytrzymała jednak próby czasu. W 2005 r. w referendum odrzucili ją Francuzi, zaraz potem Holendrzy. Dziesięć lat później, w obszernym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Giscard wciąż nie mógł się pogodzić z tą porażką.

- Nowym krajom członkowskim nie wytłumaczono, że wchodzą w projekt polityczny, którego celem jest organizacja kontynentu na wzór Ameryki, pomyślanej przez ojców założycieli - przekonywał mnie dodając, że poszerzenie Unii było „nieprzygotowane” i nastąpiło „za szybko”.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama