- Jako Porozumienie jednoznacznie stawiamy sprawę - weto to jest ostateczna ostateczność - powiedział na konferencji prasowej w Sejmie wicepremier Jarosław Gowin.
- Moje rozmowy w Brukseli, a także wtorkowa wizyta w Polsce premiera Viktora Orbana dają dowody na to, że dobre porozumienie jest bardzo możliwe. Jak powiedział premier Orban, jesteśmy dosłownie o centymetr od wypracowania dobrego kompromisu - stwierdził lider Porozumienia.
Czytaj także:
Spór o warunkowość. Szef MSZ: Jest podstawa do kompromisu
- Wierzymy, że rozmowy, które rozpoczną się w czwartek na szczycie unijnym podczas posiedzenia Rady Europejskiej doprowadzą do tego, że wszyscy my, Europejczycy, zbliżymy się do siebie o ten brakujący centymetr - zaznaczył.
- Jako Porozumienie odrzucamy alternatywę "weto albo śmierć" - zadeklarował Gowin. Ocenił, że możliwe jest osiągnięcie rozwiązań, które "zagwarantują i suwerenność Polski, i wspólną Europę; i respektowanie niezawisłych praw naszego państwa, i możliwość korzystania z setek miliardów złotych, które popłyną do nas z funduszy unijnych".
- Jako Porozumienie udzielamy jednoznacznego poparcia działaniom pana premiera Mateusza Morawieckiego i udzielamy mu pełnego mandatu do tego, żeby w imieniu rządu RP, w imieniu całego polskiego społeczeństwa negocjował jutro takie dobre porozumienie - powiedział Jarosław Gowin.
We wtorek premier Węgier przyleciał do Warszawy, by porozmawiać z premierem Mateuszem Morawieckim i wicepremierem Jarosławem Kaczyńskim, prezesem PiS. Tematem rozmów była sprawa sprzeciwu wobec tzw. mechanizmu praworządności.
Polska i Węgry nie zgadzają się na rozporządzenie wprowadzające powiązanie wypłat środków unijnych z kwestią praworządności. Zdaniem premiera Morawieckiego, rozwiązanie to jest arbitralne i może być stosowane z motywacji politycznych. Krytycy rozporządzenia wskazują też na jego niezgodność z traktatami.
- Węgry i Polska myślą o przyszłości Unii Europejskiej - powiedział po rozmowach Orban. - Stanowiska Polski i Węgier w tej chwili całkowicie się pokrywają. Musimy bronić traktatu o Unii Europejskiej, musimy bronić naszych interesów narodowych - zadeklarował.
Czytaj także:
Morawiecki: Być może będzie potrzebny kolejny szczyt UE
- Polska i Węgry wspólnie podtrzymują swoje stanowisko dotyczące konieczności rozdzielenia kwestii związanych z oceną praworządności od kwestii związanej z oceną budżetu unijnego, to znaczy chcemy, aby kryteria, które dotyczą budżetu unijnego, odnosiły się do budżetu unijnego i tylko do niego - oświadczył wieczorem rzecznik rządu Piotr Mueller.
Warszawa i Budapeszt zapowiadają możliwość zawetowania wieloletnich ram finansowych UE na lata 2021-27. Negocjacje mają być kontynuowane na szczycie UE 10 i 11 grudnia.
- Zdecydowanie odrzucamy arbitralne i politycznie motywowane decyzje w oparciu o rozporządzenie lub inne akty prawne, które w sposób bezprawny miałyby nam odbierać środki tylko dlatego, że ktoś w Brukseli doszedłby do wniosku, iż nie są przestrzegane reguły praworządności, rozumiane w ten czy inny sposób, a w rzeczywistości interpretowane na niekorzyść Polski - mówił szef rządu.
- Są pewne zasadnicze kwestie od których nie odstąpimy, nasze stanowisko razem z Węgrami jest jednolite - deklarował Morawiecki.
Premier nie wykluczył, że w celu osiągnięcia porozumienia konieczny będzie jeszcze jeden szczyt lub że konieczne będą "długie miesiące negocjacji", a Polska przygotowuje się na to, że UE będzie działała na podstawie prowizorium budżetowego.