fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kwestia zgonów na COVID-19. Sośnierz: Tworzycie procedury, które wyolbrzymiają pandemię w tabelkach

Fotorzepa, Jakub Czermiński
W przypadku śmierci starszego człowieka z chorobą wieńcową lub przewlekłą obturacyjną chorobą płuc, u którego test stwierdził koronawirusa, w karcie zgonu jako przyczynę śmierci wpisuje się COVID-19. Zdaniem posła Konfederacji Dobromira Sośnierza, taka procedura to podbijanie statystyk i "nadmuchiwanie potwora" epidemii.

W Sejmie przedstawiono sprawozdanie komisji zdrowia o poselskich projektach ustaw związanych z epidemią koronawirusa. Po wygłoszeniu oświadczeń w imieniu klubów i koła parlamentarzyści zadawali pytania. Poseł Dobromir Sośnierz z koła Konfederacji poruszył temat tworzenia statystyk dotyczących osób uznanych za zmarłe z powodu wywoływanej przez wirusa SARS-CoV-2 choroby COVID-19.

- Tworzycie procedury, które wyolbrzymiają tę pandemię w tabelkach - powiedział, zwracając się do przedstawicieli rządu.

Epidemia w naszym kraju - dowiedz się więcej:
Koronawirus w Polsce: 812 osób podłączonych do respiratorów
12 107 nowych zakażeń koronawirusem w Polsce, zmarło 168 osób
Minister: Zakaz konferencji online od wiosny. Zapomnieliśmy

- To jest instrukcja ministerialna z oficjalnej strony ministerstwa dotycząca kwalifikowania zgonów. Wyraźnie stwierdza, że jeśli mamy pacjenta, który umiera z chorobą wieńcową, nadciśnieniem, przewlekłą obturacyjną chorobą płuc i jest w starszym wieku, ale oprócz tego jest przetestowany pozytywnie na COVID, to w karcie zgonu jako przyczynę wyjściową podajemy COVID-19 - oświadczył Sośnierz.

- W ten sposób oczywiście możemy podbijać statystyki. Pytanie - po co to robicie? - dodał.

Poseł Konfederacji podkreślił, że gdyby analogicznie postępować w przypadku grypy czy anginy, to "mielibyśmy takie same statystyki dotyczące zgonów i zachorowań na anginę, grypę itd."

- Nadmuchujecie tego potwora zamiast z nim walczyć, nadmuchujecie do takich rozmiarów, że zatraciliście już prawdziwe proporcje i skupiliście całą uwagę na jednym zagrożeniu, lekceważąc wszystkie pozostałe - ocenił Dobromir Sośnierz. - Czemu tak robicie? - spytał przedstawicieli rządu.

Od 29 września dane o zgonach podawane są przez Ministerstwo Zdrowia z podziałem na osoby, które zmarły z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami oraz te, które zmarły na COVID-19. Wcześniej informując o ofiarach epidemii resort przekazywał dane o śmierci osób zakażonych koronawirusem.

O najwyższej dotąd dobowej liczbę zgonów na COVID-19 (31) oraz liczbie zmarłych z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami (137) ministerstwo poinformowało 22 października.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA