fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Jarosław Kaczyński w rządzie? Narada kierownictwa PiS

Fotorzepa, Jakub Czermiński
Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości zebrało się w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie, by rozpocząć spotkanie, na którym ostatecznie zatwierdzony ma zostać kształt koalicji Zjednoczonej Prawicy. - Zostanie już tylko jeden krok do skonstruowania rządu po rekonstrukcji - zapowiadał szef klubu PiS Ryszard Terlecki.

Przed spotkaniem w rozmowie z dziennikarzami wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki mówił, iż "wszystko wskazuje", że Jarosław Kaczyński wejdzie w skład nowego rządu. Prezes PiS miałby w randze wicepremiera stanąć na czele komitetu do spraw bezpieczeństwa i nadzorować Ministerstwo Sprawiedliwości, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz resort spraw wewnętrznych i administracji.

- Skład rządu zostanie ogłoszony w odpowiednim trybie - zastrzegł Terlecki.

Czytaj także: "Czemu Kaczyński nie będzie premierem? Może chodzi o zdrowie"

Szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski informował, że w czwartek kierownictwo PiS będzie analizować odpowiedzi Zbigniewa Ziobry, prezesa Solidarnej Polski, w sprawie przedstawionych przez Prawo i Sprawiedliwość warunków trwania koalicji. Kaczyński i Ziobro rozmawiali w środę wieczorem.

Z kolei szef Porozumienia Jarosław Gowin ocenił, że zmiany w rządzie trzeba przeprowadzić jak najszybciej. Wyraził zadowolenie z sygnałów świadczących, że kryzys koalicyjny się kończy.

Czytaj także:
Gowin: Wszystko wskazuje na to, że partia mnie wskaże

Gowin mówił, że w sprawie roli kierowanej przez niego partii w nowym gabinecie podczas rozmów z PiS osiągnięto stuprocentowe porozumienie. Zdaniem byłego wicepremiera, nowa umowa koalicyjna zostanie zawarta w najbliższym czasie.

Kryzys w Zjednoczonej Prawicy, tworzonej przez Prawo i Sprawiedliwość, Solidarną Polskę i Porozumienie nasilił się w zeszłym tygodniu. Prominentni politycy PiS mówili, że koalicji już nie ma, rozmowy o rekonstrukcji rządu zostały wstrzymane, a "byli koalicjanci" powinni pakować biurka.

Spór ogniskował się wokół sprzeciwu partii Zbigniewa Ziobry wobec tzw. ustawy covidowej, według której naruszenie przepisów lub obowiązków służbowych przez osobę działającą na rzecz zapobiegania i zwalczania COVID-19 nie byłoby traktowane jak przestępstwo, oraz tzw. "Piątki dla zwierząt", przeciwko której - mimo obowiązującej dyscypliny - głosowali ziobryści i część posłów PiS, a której nie poparła także większość posłów Porozumienia.

Uchwalona dzięki głosom PiS, Koalicji Obywatelskiej i Lewicy nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, zakładająca m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych i zakaz uboju rytualnego na eksport trafiła do Senatu. Ze wstępnych informacji wynika, że gdy wróci do Sejmu, w klubie PiS ma obowiązywać dyscyplina.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA