Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób globalne rynki finansowe zareagowały na tę deeskalację konfliktu?
  • Co eksperci sądzą o potencjalnej trwałości zawieszenia broni i jego dalszych konsekwencjach dla rynków?
  • Kto pośredniczył w negocjacjach oraz jakie propozycje przedstawiono jako podstawę dalszych rozmów?
  • Jakie kluczowe zagadnienia i wymagania zawiera irański plan negocjacyjny?

Cena ropy gatunku WTI spadała w środę rano o ponad 15 proc. Za baryłkę surowca płacono wówczas 95 dol. Cena baryłki ropy gatunku Brent wynosiła natomiast 93 dol. Przez światowe giełdy przetaczała się fala zwyżek, która zaczęła się na rynkach azjatyckich. Koreański indeks KOSPI zyskał aż 7,1 proc., japoński Nikkei 225 wzrósł o  5,5 proc., a tajwański Taiex zwyżkował o 4,6 proc. Kontrakty terminowe sugerowały, że indeksy giełdowe z Wall Street rozpoczną sesję zwyżkami o co najmniej 2,5 proc. Bitcoin zyskiwał blisko 3 proc., a jego notowania przebiły poziom 71 tys. dol. Kurs ethereum szedł w górę o prawie 6 proc., przebijając 2200 dol. 

Czytaj więcej

Jerzy Haszczyński: Donald Trump zamiast niszczenia cywilizacji wybrał irański plan zakończenia wojny

Rynki reagowały euforią na to, że w nocy z wtorku na środę USA oraz Iran zgodziły się zawrzeć zawieszenie broni na dwa tygodnie. Do wynegocjowania tego rozejmu doszło za pośrednictwem Pakistanu. „Pod warunkiem zgody Islamskiej Republiki Iranu na kompletne, natychmiastowe i całkowite otwarcie Cieśniny Ormuz, zgodziłem się wstrzymać na dwa tygodnie bombardowania i ataki na Iran. To będzie dwustronny rozejm!” – napisał prezydent USA Donald Trump w sieci społecznościowej Truth Social.

„Na okres dwóch tygodni, bezpieczny tranzyt w Cieśninie Ormuz będzie możliwy przy koordynacji z irańskimi siłami zbrojnymi oraz przy uwzględnieniu ograniczeń technicznych” – mówił natomiast komunikat irańskiego MSZ.

Obie strony uniknęły więc eskalacji konfliktu. Trump groził we wtorek, że dokona druzgocących ataków na irańskie elektrownie i mosty, a Iran odgrażał się, że uderzy w infrastrukturę energetyczną państw regionu.

Jak długo rynki mogą zyskiwać?

– Dwutygodniowa przerwa w walkach zapewniła „zjazd awaryjny” dla zbyt bombastycznego ultimatum Trumpa, ale jeszcze nie zjazd awaryjny dla rynków ropy ani dla samej wojny. Dwutygodniowe zawieszenie broni umożliwi wypuszczenie części tankowców z ropą i LNG z Cieśniny Ormuz na rynek, zapewniając pewną ulgę presji rynkowej w maju. Nie oznacza to wzrostu produkcji, jedynie uwolnienie zapasów przechowywanych na tankowcach – ocenia Saul Kavonic, szef działu badań nad rynkami energii w firmie MST Financial.

Czytaj więcej

Ogłoszono zawieszenie broni. Co zawiera 10-punktowa pokojowa propozycja Iranu

– Obserwujemy w praktyce rajd ulgi nałożony na wciąż kruchy makroekonomiczny fundament. Akcje reagują na nagłówki o deeskalacji, ale inwestorzy nie wycofują w pełni zabezpieczeń, biorąc pod uwagę, jak niepewna pozostaje podstawowa sytuacja. Ulga i hedging mogą współistnieć. Inwestorzy dodają ryzyko taktycznie, ale nadal utrzymują lub nawet dodają pozycje defensywne jako ochronę przed odwróceniem trendu lub innymi nagłymi nagłówkami – twierdzi Billy Leung, strateg inwestycyjny w firmie Global X ETFs.

– Kluczowym testem będzie to, czy negocjacje będą nadal postępować oraz czy ubezpieczyciele i operatorzy tankowców odzyskają wystarczającą pewność, aby ruch przez Cieśninę Ormuz wrócił do normy. To zadecyduje, czy pozostanie to tylko rajdem ulgi, czy zacznie wyglądać bardziej jak trwała deeskalacja – wskazuje Charu Chanana, główna strateg inwestycyjna Saxo Banku.

– Nie można wykluczyć nowej eskalacji, „ale rynki traktują to zawieszenie broni jak prawdziwą sprawę, a wszystkie zaangażowane strony będą sprzedawać je jako wielkie zwycięstwo”. Patrząc dalej w przyszłość, ceny ropy nie wrócą do poziomów sprzed wojny. Pozostawi to utrzymującą się inflację jako kluczowy temat, nad którym rynki będą się zastanawiać – uważa natomiast Prashant Newnaha, strateg TD Securities.

Czy rozejm USA z Iranem może się dłużej utrzymać?

Dwutygodniowy rozejm ma dać czas na dalsze negocjacje pomiędzy USA a Iranem, które mają się odbyć w Islamabadzie. Trump stwierdził, że Irańczycy przedstawili plan, który może być podstawą dla dalszych rozmów. – Mamy transakcję składającą się z 15 punktów, z których większość została już uzgodniona. Zobaczymy, co się stanie. Zobaczymy, czy dojdzie do skutku – stwierdził prezydent USA. Zasugerował on również, że to Chiny skłoniły Iran do zawarcia rozejmu. „Otrzymaliśmy od Iranu propozycję składającą się z dziesięciu punktów i uważamy, że stanowi ona realną podstawę do negocjacji. Prawie wszystkie różne punkty dotychczasowych sporów zostały uzgodnione między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, jednak dwutygodniowy okres pozwoli na sfinalizowanie i zawarcie porozumienia” – napisał wcześniej na Truth Social.

Tymczasem irańskie państwowe media ogłosiły, że podstawą do negocjacji będzie przedstawiony wcześniej dziesięciopunktowy irański plan, który przewiduje m.in., że Iran „zachowa kontrolę” nad Cieśniną Ormuz, którą będzie sprawował wraz z Omanem. Miałby też pobierać opłatę za tranzyt przez cieśninę wynoszącą do 2 mln dol. za statek, którą dzieliłby się z władzami Omanu. Plan ten przewiduje również m.in. całkowite zniesienie sankcji oraz zakończenie izraelskich ataków na irańskich sojuszników w regionie, takich jak libański Hezbollah. Izrael już ogłosił, że dwutygodniowy rozejm nie obejmuje jego działań w Libanie. Ryzyko tego, że zawieszenie broni w regionie nie będzie trwałe, jest więc duże.