fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Nowy gabinet będzie rozbijał "silosy". O co chodzi?

Utworzenie komitetu na czele z Jarosławem Kaczyńskim osłabi pozycję Mateusza Morawieckiego
Rzeczpospolita/ JERZY DUDEK
Zjednoczona Prawica domyka rozmowy. Przebudowa rządu wiąże się z wejściem do niego Jarosława Kaczyńskiego.

Nowy rząd ma działać sprawniej, rozbijać ministerialne „silosy”, a wejście do niego Jarosława Kaczyńskiego spowoduje, że realizowane będą priorytety PiS. Zwiększy się też kontrola nad działaniami koalicjantów, przede wszystkim Solidarnej Polski. Taka wizja rządu dominuje obecnie wśród polityków PiS.

Czym jest rozbijanie „silosów”? Tak już kilka lat temu w PiS zdefiniowano sytuację, w której ministerstwa lepiej współpracują ze sobą przy złożonych projektach, a nie przekształcają się w małe „księstwa” zazdrośnie strzegących swoich domen.

Dlatego teraz mówi się o funkcjonowaniu trzech głównych komitetów. W rządzie są już dwa – spraw społecznych i gospodarczy. Teraz ich rola prawdopodobnie wzrośnie.

Lider PiS Jarosław Kaczyński stanie na czele komitetu, który będzie formułować politykę w zakresie bezpieczeństwa (roboczo zwanym komitetem ds. bezpieczeństwa, nazwa docelowo zostanie zmieniona). Będzie on składał się z ministrów sprawiedliwości, spraw wewnętrznych i obrony. To ma sprawić, że planowane kolejne zmiany w wymiarze sprawiedliwości będą przeprowadzane i wykonywane tak, jak chce tego PiS i Kaczyński – słyszymy z partii rządzącej.

Nie ma tu jednak stuprocentowej pewności, że Kaczyński wejdzie do rządu, chociaż jest temu najbliższy od 2015 roku. Pełna rekonstrukcja zaplanowana jest z kolei na przełom września i października. Wtedy poznamy kształt nowego gabinetu i nowych ministrów. Według ustaleń sprzed wybuchu kryzysu koalicyjnego resortów będzie 14.

Kolejne narady

W czwartek późnym popołudniem zebrało się kierownictwo PiS. To kolejna narada w ostatnich dniach. Ale kierunek, jeśli chodzi o porozumienie w Zjednoczonej Prawicy sygnalizowany od kilkunastu godzin, był jednoznaczny.

W czwartek rano poseł PiS i szef Komitetu Wykonawczego partii Krzysztof Sobolewski przyznał, że sprawa nie jest jeszcze zamknięta. – Jesteśmy bliżej porozumienia, niż byliśmy kilka dni temu, natomiast nie mogę powiedzieć, że porozumienie jest już osiągnięte i nie mogę tego ogłosić oficjalnie – powiedział.

Podczas spotkania władze PiS miały omawiać efekty rozmowy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z liderem Solidarnej Polski Zbigniewem Ziobrą. Jak wynika z naszych rozmów, nowa umowa koalicyjna może być podpisana w najbliższych dniach. To otworzy formalnie sprawę zmian w rządzie, bo obecnie zapisano, że koalicjanci obsadzają dwa ministerstwa. Teraz będzie to jedno ministerstwo i jedno stanowisko w KPRM.

Zastrzeżeń nie zgłasza Porozumienie Jarosława Gowina. Jego lider stwierdził, że negocjacje z PiS po stronie jego formacji zakończyły się pomyślnie. – Jeżeli chodzi o nową umowę koalicyjną, wszystkie znaki zapytania, które pojawiły się w trakcie debat między Porozumieniem a PiS-em, zniknęły. Osiągnęliśmy stuprocentową zgodę co do tego, jak ma wyglądać rola Porozumienia w przyszłym rządzie – tłumaczył w czwartek Gowin, który obejmie najpewniej Ministerstwo Rozwoju. Jak już pisała „Rzeczpospolita” Ministerstwo Nauki zostanie najprawdopodobniej połączone z resortem edukacji, a ministrem będzie członek PiS.

Swoje wersje

W Zjednoczonej Prawicy trwa intensywne przekonywanie i „opowiadanie” tego, co znaczą wydarzenia ostatnich dni. Politycy Solidarnej Polski podkreślają, że są zadowoleni z przebiegu wypadków, a PiS nie udało się rozbić spoistości formacji w trakcie kluczowych dni kryzysu. – Osiągnęliśmy zamierzone cele – przekonują politycy partii Solidarnej Polski. Jak dodają, wejście do rządu Jarosława Kaczyńskiego wpływa niekorzystnie na pozycję polityczną premiera Mateusza Morawieckiego. Rozmówcy z PiS podkreślają, że utworzenie komitetu na czele z Kaczyńskim bardzo mocno i niekorzystnie wpłynie za to na swobodę działania samego Ziobry. Zmieni się też częściowo środek ciężkości polityki – z Nowogrodzkiej do KPRM.

Plan na JOP

PiS z koalicjantami szykuje się też na JOP (jesienną ofensywę programową). Tak w wewnętrznym slangu partii rządzącej określa się pakiet ustaw, które zostaną wkrótce przedstawione przez Zjednoczoną Prawicę. Są to między innymi dalsze zmiany w sądownictwie czy też nowe zasady urządzania wyborów. PiS szykuje też programowe niespodzianki, które nie były jeszcze opisywane przez dziennikarzy.

Zmiany w rządzie i jego przekształcenie mają posłużyć do lepszej realizacji tego planu. Tak samo jak dalsze usprawnienie sposobu podejmowania decyzji i wejście do rządu Kaczyńskiego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA