fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Giertych: Ułożyłem z Tuskiem koalicję, która zatrzymała Kaczyńskich

Fotorzepa, Piotr Nowak
"Śmieszą mnie (...) tezy wygłaszane przez niektórych publicystów, które przeciwstawiają 'dobrego' Lecha 'złemu' Jarkowi. To jest fałsz. Bracia Kaczyński zawsze wszystko robili razem" - pisze na swoim profilu na Facebooku Roman Giertych, były wicepremier w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.

Giertych zaczyna swój wpis od wyrażenia sprzeciwu wobec nadaniu jednej z ulic w Warszawie imienia Lecha Kaczyńskiego (o poparciu dla takiego pomysłu mówił kilka dni temu prezydent Warszawy i kandydat na prezydenta Polski, Rafał Trzaskowski).

"Znałem i do pewnego stopnia lubiłem Lecha Kaczyńskiego" - zaznacza Giertych, który jednak następnie zarzuca Lechowi Kaczyńskiemu, że ten chciał "złamać Konstytucję" w 2006 roku poprzez "ogłoszenie wyborów pod pretekstem, że budżet na rok 2006 nie został uchwalony w trzy miesiące od złożenie projektu budżetu przez poprzedni rząd Marka Belki (a rząd Marcinkiewicza złożył nowy projekt nad którym procedował Sejm)".

"Nie zrobił tego tylko z tego powodu, że w Sejmie porozumiało się 5 partii (PO, PSL, LPR, Samoobrona i SLD). Tę egzotyczną koalicję ułożyłem razem z Donaldem Tuskiem, a jej konsekwencją była uchwała podjęta przez Sejm w czasie gdy obradami przewodził wicemarszałek Marek Kotlinowski wbrew ówczesnemu Marszałkowi Sejmu Markowi Jurkowi. Po podjęciu tej uchwały zostały podjęte rozmowy z braćmi Kaczyńskimi, gdzie strony nawzajem groziły sobie odpowiedzialnością za zamach stanu. Kaczyńscy odpuścili, gdyż zagroziliśmy im zmianą Marszałka i rządu. W wyniku tego kryzysu PiS został zmuszony do zawarcia koalicji, której skutkiem było zużywanie się poparcia i brak możliwości rządów autorytarnych, a po rozpadzie koalicji klęska PiS w 2007" - opisuje wydarzenia z tamtego okresu Giertych.

"Gdyby wówczas plan braci Kaczyńskich się powiódł, to Polska byłaby pod rządami autorytarnymi od roku 2006" - ocenia były wicepremier.

Giertych przekonuje, że "w tym pierwszym zamachu Kaczyńskich pierwszoplanową rolę odgrywał Lech". "Nie ma najmniejszych powodów, aby nauczając dzieci o zamachu stanu zorganizowanym przez Jarosława Kaczyńskiego nie uczyć również o pierwszych jego próbach w 2006. W takiej sytuacji nazywanie ulic imieniem Lecha Kaczyńskiego byłoby schizofrenią" - dodaje.

Giertych zapowiada też, że "będzie się domagał referendum w stolicy w (...) sprawie" nadania jednej z ulic w Warszawie imienia Lecha Kaczyńskiego.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA