fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Szumowski o epidemii: Gdyby nie kilka województw, mielibyśmy sytuację opanowaną

Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Jeśli uda się odizolować kopalnie, to nie ma takich przesłanek, żebyśmy zamykali cały Śląsk - powiedział w Radiu Zet minister zdrowia Łukasz Szumowski. Odnosząc się do nowego projektu ustawy w sprawie wyborów prezydenckich zadeklarował, że wciąż uważa wybory korespondencyjne za najbezpieczniejsze. Dodał, że nie bierze udziału w naradach w siedzibie PiS, ponieważ nie jest członkiem partii.

Pytany o ten projekt minister zdrowia Łukasz Szumowski powiedział w Radiu Zet, że jego rekomendacje nadal głoszą, iż wybory korespondencyjne są "najbezpieczniejszą formą w czasie epidemii".

- Projekt pokazał się w poniedziałek wieczorem. Będę jeszcze rozmawiał o szeregu punktów. Chciałbym, żeby była zapewniona dla wszystkich Polaków możliwość realna wyborów korespondencyjnych - oświadczył Szumowski. - Uważam, że taka forma wyborów jest najlepszą formą i będę namawiał, będę rekomendował formę korespondencyjną - dodał.

Dopytywany, czy będzie namawiał prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, by zrezygnować z wyborów w formie tradycyjnej, szef resortu zdrowia odparł: - Nie. Do tego, żeby wprowadzić realną możliwość dla wszystkich głosowania korespondencyjnego, dla wszystkich Polaków, którzy będą chcieli tak głosować.

"Pan prezes nie dzwoni w tego typu sprawach"

Łukasz Szumowski zapowiedział, że we wtorek będzie przekazywał swe uwagi dotyczące projektu. - Na razie o szczegółach nie chcę rozmawiać - zadeklarował. Zaznaczył, że projektem zajmie się sejmowa komisja, a kształt proponowanych przepisów nie jest ostateczny.

Na pytanie, czy został zaskoczony projektem, minister odpowiedział: - O takim rozwiązaniu już się mówi od jakiegoś czasu. Czy Jarosław Kaczyński pytał Łukasza Szumowskiego o zdanie? - Akurat pan prezes nie dzwoni w tego typu sprawach - powiedział minister dodając, że rozmawiał z wieloma posłami Zjednoczonej Prawicy, zajmującymi się przygotowaniem ustawy o wyborach.

Szumowski był pytany, czy uczestniczy w naradach przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie, gdzie mieści się siedziba PiS. - Nie jestem członkiem partii, więc w naradach na Nowogrodzkiej nie uczestniczę, jeżeli to są zebrania Prawa i Sprawiedliwości - odparł.

Na pytanie, czy dostał propozycję wzięcia udziału w wyborach prezydenckich Łukasz Szumowski zareagował śmiechem. - Nie. To jest chyba najlepszy fake news (fałszywa informacja - red.), jaki słyszałem - powiedział.

Wskaźnik transmisji poniżej 1

Odnosząc się do przebiegu epidemii koronawirusa w Polsce minister zdrowia mówił, że wyobraża sobie noszenie maseczek ochronnych na plażach. Dodał, że w większości województw wskaźnik transmisji wirusa (R) jest niższy od 1 - co znaczy, że nosiciel SARS-CoV-2 zakaża mniej niż jedną osobę.

- Gdyby nie kilka województw, które mają (R - red.) powyżej jedności - głównie Śląsk, tu te ogniska dominują - mielibyśmy sytuację opanowaną, moglibyśmy powiedzieć, że mamy już tendencję spadkową i wtedy decyzje o dużych działaniach, jak szkoły (powrót do tradycyjnych metod nauczania - red.) moglibyśmy podjąć bardziej odpowiedzialnie - stwierdził Szumowski. Dodał, że decyzja dotycząca szkół zapadnie za "tydzień-dwa".

"Nie ma przesłanek, żebyśmy zamykali cały Śląsk"

Minister był pytany o Śląsk, gdzie w ostatnim czasie jest najwięcej w Polsce nowych przypadków koronawirusa. Czy region ten zostanie poddany izolacji lub łagodzenie obostrzeń wprowadzonych przez władze będzie w tym regionie wolniejsze? - To nie jest tak, że cały Śląsk ma problem. Jeżeli byśmy odjęli te tzw. ogniska duże, czyli kopalnie, to na Śląsku też poziomej transmisji nie jest aż tak dużo - powiedział Szumowski. - Jeśli uda się odizolować kopalnie, to nie ma takich przesłanek, żebyśmy zamykali cały Śląsk, tym bardziej, że to (zakażenia - red.) jest skupione tylko w powiatach, w których kopalnie są zlokalizowane - dodał.

Źródło: Radio Zet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA