fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Poseł PiS: Janusz Korwin-Mikke to szaleniec. Wypłacę mu sprawiedliwość

Fotorzepa, Robert Gardziński; tv.rp.pl
"Przeciętny wyborca PiS człowiekiem inteligentnym nie jest" - powiedział jeden z liderów Konfederacji Janusz Korwin-Mikke. "Wypłacę w Sejmie temu szaleńcowi sprawiedliwość zgodnie z kodeksem honorowym" - zapowiedział poseł PiS Dominik Tarczyński.

Janusz Korwin-Mikke jest liderem partii KORWiN, startującej w wyborach 13 października w ramach Konfederacji Wolność i Niepodległość. Korwin-Mikke w okręgu numer 19 (Warszawa) zdobył 60385 głosów i uzyskał mandat posła, co oznacza, że po 26 latach wróci na Wiejską. Ostatni raz był posłem w Sejmie I kadencji.

Czytaj także:
Konfederacja chce unieważnienia wyniku wyborów

W poniedziałek wieczorem Janusz Korwin-Mikke odpowiadał na pytania internautów podczas czatu na żywo na Facebooku. Pytany, czemu młodzi ludzie tak licznie zagłosowali na PiS, odparł, że to zdumiewające, podobnie jak poparcie młodych dla Lewicy. - Pamiętajmy, że PiS to jest partia komunistyczna. Ja już mówię od dwóch lat czy trzech, że cofnęła nas do epoki Gierka, potem do Gomułki, teraz do okresu Bieruta, mniej więcej - powiedział lider partii KORWiN. Dodał, że politycy PiS teraz "cofną się do poziomu Piłsudskiego, do 1935 roku".

Pytany, czy nie uważa, że obrażanie wyborców PiS-u uniemożliwia przekonanie ich do siebie, Janusz Korwin-Mikke odparł: - Nie. - Nazywanie idiotów "idiotami" jest rzeczą głęboko słuszną. Oni się poobrażają, poobrażają, ale może się któryś trzepnie w ten głupi łeb i pomyśli: "Boże jak oni zrobili mnie w konia" - oświadczył. - Jak mówił Makarenko, sowiecki pedagog, to jest czasami trzeźwiące - podkreślił.

Lider warszawskiej listy Konfederacji był też pytany, czy jest szansa, że to ugrupowanie w ciągu czterech lat przygotuje "racjonalny program dla przekonania osób głosujących np. na PiS, które nie rozumieją postulatów i filozofii Konfederacji" dotyczących wolnego rynku czy podatków. Autor pytania przekonywał, że partii potrzeba właściwych ludzi, którzy ze spokojem i wiedzą wytłumaczą "zwykłemu emerytowi", czy ktoś, kto głosuje za 500 plus coś na tym zyska. Według pytającego, wzorem mógłby być Sławomir Mentzen, który w wyborach do Sejmu w okręgu numer 5 (Toruń) zdobył 16892 głosy, nie uzyskując mandatu.

- Kolega Mentzen jest znakomitym wykładowcą. Natomiast zapewniam, że przeciętny emeryt głosujący na PiS nie zrozumie nic z tego, co on mówił. On się posługuje językiem, który jest zrozumiały dla człowieka inteligentnego, natomiast przeciętny wyborca PiS-u człowiekiem inteligentnym nie jest, na co dowodem jest to, że głosował na PiS - odpowiedział Janusz Korwin-Mikke.

- Jeżeli człowiek wierzy w to, że państwu będzie lepiej, jak rząd zabierze 700 (zł - red.) i da 500, to świadczy o tym, że ten człowiek nie jest przy zdrowych zmysłach - dodał.

- Proszę zrozumieć: 70 proc. ludzi w Polsce, zresztą nie tylko w Polsce, nie jest w stanie zrozumieć treści rozkładu jazdy autobusów. Tego człowieka się nie przekona. Równie dobrze można by mu tłumaczyć teorię względności. To są po prostu ludzie, których można przekonać "damy wam tysiąc albo dwa tysiące" albo coś takiego. Nie ma siły - przekonywał.

Na słowa szefa partii KORWiN zareagował na Twitterze poseł PiS Dominik Tarczyński. Zadeklarował "w imieniu tysięcy wyborców", którzy oddali na niego głos, że przy pierwszym spotkaniu z Januszem Korwin-Mikkem wypłaci w Sejmie sprawiedliwość "temu szaleńcowi zgodnie z kodeksem honorowym".

Dominik Tarczyński w poprzednich wyborach zdobył 7475 głosów, 13 października po otrzymaniu 8186 głosów ponownie zapewnił sobie mandat poselski z okręgu numer 33 (Kielce).

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA