We wtorek członkowie brytyjskiej Partii Konserwatywnej zdecydowali, że nowym liderem partii i szefem tworzonego przez tę partię brytyjskiego rządu zostanie Boris Johnson.
W środę po południu podczas audiencji w cztery oczy w Pałacu Buckingham, dotychczasowa premier Theresa May złoży rezygnację na ręce Elżbiety II. Królowa przełożyła wyjazd wakacyjny, by tego dnia być w Londynie.
Gdy May opuści pałac, na spotkanie z królową przybędzie nowy lider Torysów. Elżbieta II poprosi go o sformowanie rządu. Choć jest neutralna politycznie, królowa może przekazać rady i ostrzeżenia. Jak pisze Bloomberg, były premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown wspominał, że jego spotkanie z królową miało charakter "biznesowej" rozmowy o zadaniach do wykonania.
Po rozmowie z królową, nowy premier w eskorcie policji pojedzie na Downing Street nr 10. Przed siedzibą rządu prawdopodobnie wygłosi przemówienie, prezentując kluczowe założenia swego gabinetu.
Gdy przekroczy próg Numeru Dziesięć, usłyszy brawa czekających na niego stałych pracowników biura premiera.
Królowa Elżbieta II powierzyła Theresie May misję tworzenia rządu 13 lipca 2016 r.
Następnie nowego szefa rządu powita sekretarz gabinetu Mark Sedwill, najwyższy rangą urzędnik w Zjednoczonym Królestwie, który zaprosi premiera na serię spotkań w sprawie bezpieczeństwa narodowego.
Jednym z pierwszych kroków premiera będzie zapisanie tajnych instrukcji dla dowódców brytyjskich okrętów podwodnych z uzbrojeniem jądrowym na wypadek, gdyby na skutek ataku rząd Wielkiej Brytanii przestał istnieć.
Później nowy premier może spodziewać się telefonów z gratulacjami od przywódców innych państw. Zazwyczaj pierwszy dzwoni prezydent USA. Następca Theresy May może uzgodnić z Donaldem Trumpem rychłą podróż do Waszyngtonu.
Kolejnym krokiem nowo wybranego premiera będzie wybranie osób, które utworzą jego gabinet.