Pierwsza poświąteczna sesja początkowo przebiegała pod znakiem kontynuacji zeszłotygodniowych zwyżek indeksów, zupełnie ignorując negatywne sygnały płynące z Bliskiego Wschodu. Kupujący zdominowali wtorkowy handel, wyciągając przed południem WIG20 nawet 1,7 proc. nad kreskę. Co więcej, indeks zdołał wyznaczyć nawet nowy rekord hossy.

Inwestorów handlujących na krajowej giełdzie do zakupów przekonały pozytywne nastroje na pozostałych europejskich rynkach akcji. Główne wskaźniki kontynuowały zeszłotygodniowe odbicie. Rynki z dużym spokojem obserwowały wydarzenia na Bliskim Wschodzie, nie przejmując się zbytnio rosnącymi cenami ropy naftowej w odpowiedzi na rosnące ryzyko dalszej eskalacji konfliktu. Warto przypomnieć, że we wtorek mijał termin ultimatum Donalda Trumpa wobec Iranu. Prezydent USA ponowił groźby ataku m.in. na infrastrukturę energetyczną w przypadku braku zawarcia porozumienia. Inwestorzy nie bardzo chcieli uwierzyć w ten scenariusz. Nieco otrzeźwiła ich dopiero wyprzedaż na amerykańskim rynku akcji, gdzie nastroje inwestorów były zdecydowanie negatywne. W efekcie, inicjatywę w Europie przejęła podaż, strącając główne indeksy na większości rynków pod kreskę.

Akcje Orlen i banków kontynuują wspinaczkę

Na krajowym parkiecie inwestorzy nadal łaskawym okiem patrzyli na największe spółki, choć po południu ich zapał do zakupów wyraźnie osłabł. Wśród najmocniej drożejących były walory Orlenu, wspierane rosnącymi  cenami ropy. Na celowniku kupujących znalazły się również akcje banków, które kontynuowały zeszłotygodniowe odbicie, drożejąc już czwartą sesję z rzędu. Perspektywa podwyższonej inflacji i brak kolejnych obniżek stóp procentowych przemawiają na ich korzyść. Przeciwwagę stanowiły dla nich m.in. mocno przecenione walory koncernów energetycznych PGE i Tauronu. Chętnie pozbywano się także papierów KGHM i spółek odzieżowych.

Na szerokim rynku akcji nieco aktywniejsi byli sprzedający. Nie zabrakło jednak efektownie drożejących firm. Największe wzięcie miały akcje Bumechu, które drożały w dwucyfrowym tempie w reakcji na komunikat o przejściu kopalni rud cynku, miedzi i srebra w RPA.