fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Nieznane archiwum Czesława Kiszczaka

rp.pl
Kilkaset stron dokumentów komunistycznego aparatu bezpieczeństwa, papiery i notatki osobiste, a nawet dokumentacja medyczna gen. Czesława Kiszczaka trafiły do USA. W Hoover Institution Library & Archives w Stanford odnaleźli je dziennikarze „Rzeczpospolitej” i Polskiego Radia.

Zbiór, który trafił za ocean jest iście imponujący. Prawie trzy metry bieżące papierów zgromadzono w sumie w 23 pudełkach. Jest w nich korespondencja, którą Czesław Kiszczak w różnych okresach swojego życia prowadził z wieloma osobami – w tym. m.in. ze znanymi aktorami, Lechem Wałęsą, Adamem Michnikiem czy Wojciechem Jaruzelskim. Są dokumenty wytworzone przez podległe generałowi w okresie PRL agendy komunistycznej bezpieki – m.in. analizy dotyczące wprowadzenia stanu wojennego. Jest obszerna dokumentacja procesów jakie generał miał po roku 1989 – w tym notesy ze strategią obrony. Są wreszcie dokumenty osobiste: opinie z wojska o przebiegu służby, oryginał nominacji na stopień generała brygady, prawo jazdy, karta pacjenta z jednego ze stołecznych szpitali, a nawet pełna dokumentacja medyczna.

Całość kolekcji dopełniają wycinki prasowe. Te z okresu PRL to głównie relacje z wizyt jakie generał składał w różnych miejscach w Polsce i za granicą. Te po 1989 roku to imponujący zbiór tematów, którymi się interesował już po przejściu na emeryturę. Zaskoczenia nie ma. Jedną z osób, która znajdowała się w kręgu jego zainteresowania był Lech Wałęsa. Generał zbierał artykuły na temat przywódcy „Solidarności”, a potem prezydenta RP. Zakreślał flamastrem interesujące go wątki z wywiadów z Wałęsą – np. te, w których były prezydent odpierał zarzuty o współpracy z SB.

Pośród setek dokumentów znajduje się także kilka albumów z fotografiami Kiszczaka z czasów PRL, a także kilka godzin nagrań filmów video, które funkcjonariusze SB nakręcili podczas rozmów komunistycznych władz z opozycją w Magdalence – tuż przed obradami Okrągłego Stołu.

Część z tych dokumentów znana jest historykom, ale wiele z nich nie ujrzała jeszcze światła dziennego. Jako pierwsi przeglądali te papiery dziennikarze „Rzeczpospolitej” i Polskiego Radia. Historykom znany jest np. słynny list kaprala Lecha Wałęsy do generała Wojciecha Jaruzelskiego napisany podczas internowania przywódcy „Solidarności” w Arłamowie 8 listopada 1982 r. Przytoczono go w całości 12 listopada 1982 r. na łamach rządowej „Trybuny Ludu”. Jego kopia znajduje się w Instytucie Pamięci Narodowej, ale oryginał wylądował w USA.

Jak taka kolekcja znalazła się w Stanach Zjednoczonych? Hoover Institution Library & Archives w Stanford nie udziela informacji dotyczących daty pozyskania materiałów archiwalnych, ani kwoty jaka została za nie zapłacona. Ale według naszych ustaleń nieznaczną część przekazał jeszcze za życia sam gen. Czesław Kiszczak. Reszta została sprzedana już po jego śmierci, czyli po 5 listopada 2015 r. oraz po wizycie w willi Kiszczaków prokuratorów z IPN w lutym 2016 r., gdzie nie dokonali oni przeszukania, a jedynie wezwali Marię Kiszczak do dobrowolnego wydania dokumentów (o czym pisaliśmy już na łamach „Rzeczpospolitej”). W rozmowie telefonicznej Maria Kiszczak przyznała, że ostatnie materiały archiwalne zostały przez nią sprzedane do Stanford… zaledwie pół roku temu. Wiele wskazuje na to, że przed sprzedażą wcale ich nie przeglądała – w archiwaliach znajdują się np. polisy ubezpieczeniowe domu Kiszczaków czy oryginały umów Marii Kiszczak z ZAIKS-em, dotyczące praw autorskich i naliczania tantiem od sprzedaży jej publikacji.

Najważniejsze naszym zdaniem dokumenty będziemy w najbliższym czasie publikować na portalach  „Rzeczpospolitej” oraz Polskiego Radia. Pierwsza publikacja już w środę.

Tekst powstał we współpracy „Rzeczpospolitej” i Polskiego Radia. Obie redakcje stworzyły zespół, który przeprowadził kwerendę w archiwum Instytutu Hoovera w Stanford. W jego skład weszli: Tomasz Krzyżak („Rzeczpospolita”), Piotr Litka oraz Wiktor Świetlik (Polskie Radio).

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA