fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Zmiany czasu do 2021 roku?

Adobe Stock
W niedzielę cofamy zegarki o godzinę. Prawdopodobnie nie po raz ostatni, mimo ambitnych zapowiedzi Brukseli.

Komisja Europejska zaproponowała we wrześniu, żeby Unia Europejska skończyła ze zwyczajem zmiany czasu. Bo, według badań, zyski w postaci oszczędności energii oraz zarobków na ludziach spędzających więcej czasu poza domem w jasne letnie wieczory, nie są równoważone komplikacjami w transporcie, telekomunikacji, a wreszcie doświadczanymi przez wielu ludzi problemami z zaburzeniem rytmu biologicznego. Bruksela chciałaby, żeby obecna zmiana czasu była ostatnią, a już w marcu 2019 roku miałby być wprowadzony nowy system. Komisja jednak chcąc uszanować indywidualne zwyczaje społeczeństw różnych państw UE, zaproponowała, żeby każde państwo samodzielnie decydowało, czy chce pozostać w marcu 2019 roku przy czasie zimowym, czy przejść na letni. Ale te decyzje byłyby już nieodwracalne. Chodzi o brak zakłóceń na wspólnym rynku. Strefy czasowe w UE mogą być różne, i już teraz są. Szkodliwe dla rynku byłoby jednak, gdyby w części krajów czas był stały, a w innych zmieniał się z zimowego na letni i odwrotnie dwa razy w roku.

— proponuje likwidację niezbyt popularnej zmiany czasu. Ale już nie chce sugerować wspólnego rozwiązania. W trakcie prac okazało się, że niektóre kraje wiedzą co zrobić, ale inne, np. Belgia, potrzebują więcej czasu do namysłu. I na konsultacje, bo chcą synchronizować czas z sąsiadami, jak np. kraje Beneluksu i Francja. We wcześniejszych dyskusjach Polska była w gronie tych, którzy skłaniają się do pozostania przy czasie letnim. Kraje północy — Dania, Finlandia, Holandia — myślały raczej o czasie zimowym. W najbliższy poniedziałek odbędzie się w Austrii nieformalna rada ministrów transportu i tam okaże się, czy i kiedy może dojść do zniesienia zmian czasu. Kierująca w tym półroczu pracami UE Austria proponuje, na podstawie konsultacji ze stolicami państw członkowskich, przesunięcie decyzji do 2021 roku.

Zmiana czasu z letniego na zimowy, a potem w marcu z zimowego na letni, to praktyka stosowana przez 60 państw na świecie, w tym całą UE. Bazowy jest czas zimowy, ale po I wojnie światowej w ramach oszczędności energii modne stało się wprowadzanie czasu letniego. W Polsce czas letni obowiązywał w latach 1916-19, 1940-49, 1957-64 i od 1977 roku już nieprzerwanie do chwili obecnej. W UE od lat 80. istnieje obowiązek zmiany czasu. Ponieważ i tak wiele państw członkowskich miało u siebie ten zwyczaj, to unijną koordynację wprowadzono w celu lepszego funkcjonowania  rynku wewnętrznego.

—Anna Słojewska z Brukseli

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA