Polityka

Chiny oficjalnie potwierdzają: Odwiedził nas Kim Dzong Un

AFP
Po fali spekulacji Chiny oficjalnie poinformowały, że do Pekinu przybył przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un, który w czasie niespodziewanej wizyty spotkał się m.in. z prezydentem Xi Jinpingiem. Wizytę potwierdziła także północnokoreańska państwowa agencja prasowa KCNA.

Raport z wizyty północnokoreańskiego przywódcy opublikowała chińska agencja Xinhua. Według niej Kim Dzong Un i Xi Jinping długo rozmawiali w Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie, będącej chińskim parlamentem. Liderzy państw zjedli także obiad w towarzystwie swoich żon i obejrzeli przedstawienie.

Xinhua opublikowała także zdjęcia z Kimem i Xi, m.in. ściskającymi sobie ręce na tle flag obu krajów.

Obaj przywódcy rozmawiali o tym, jak poprawić bilateralne stosunki między Chinami i Koreą Północną. Xi, który zaprosił Kima Dzong Una do Chin, zadeklarował gotowość do dalszego utrzymywania z nim kontaktów oraz do odwiedzenia Korei Północnej i wydelegowania tam specjalnych wysłanników. "Zaproszenie do odwiedzenia Korei Północnej zostało przez Xi przyjęte" - napisała północnokoreańska agencja KCNA.

W maju z Trumpem

Wizyta Kima, która rozpoczęła się w poniedziałek i trwała około 24 godzin (choć Xinhua pisze, że rozpoczęła się 25 a zakończyła 28 marca), stanowi jego pierwszą oficjalną podróż do obcego kraju od 2011 roku, czyli od czasu objęcia władzy po śmierci jego ojca, Kim Dzong Ila.

Wizyta jest uważana za znaczący krok w przygotowaniach Korei Północnej do proponowanych rozmów tego państwa z Koreą Południową i Stanami Zjednoczonymi. Trzy tygodnie temu prezydent USA Donald Trump przyjął bezprecedensowe zaproszenie na spotkanie z Kim Dzong Unem.

Dowiedz się więcej » Donald Trump spotka się z Kim Dzong Unem

Według agencji Xinhua przywódca północnokoreańskiego reżimu potwierdził zresztą w Pekinie wolę spotkania się z Trumpem. To pierwsze źródło pochodzące spoza Korei Południowej, które potwierdza zaproszenie. Wciąż nie wiadomo, kiedy dokładnie i gdzie do takich rozmów miałoby dojść. Analitycy twierdzili, że przed tym szczytem może dojść do spotkania przywódców Korei Północnej i Chin, ponieważ te ostatnie są głównym sojusznikiem gospodarczym państwa Kima.

Agencja Xinhua informuje także, że Kim zapewnił swojego chińskiego odpowiednika, że jest zaangażowany w denuklearyzację Półwyspu Koreańskiego. - Kwestia denuklearyzacji może zostać rozwiązana, jeśli Korea Południowa i Stany Zjednoczone odpowiedzą na nasze wysiłki dobrą wolą, stworzą atmosferę pokoju i stabilności, jednocześnie podejmując progresywne i synchroniczne środki dla realizacji pokoju - powiedział Kim, cytowany przez chińską agencję.

Północnokoreańska agencja informacyjna KCNA nazwała wizytę "kamieniem milowym" w stosunkach z Chinami.

Biały Dom: Osobista wiadomość Xi do Trumpa po spotkaniu z Kimem

Sarah Huckabee Sanders, rzeczniczka Białego Domu, powiedziała, że Chiny poinformowały USA o wizycie Kima w Pekinie. Według niej prezydent Xi wysłał także specjalną, osobistą wiadomość do Donalda Trumpa. Nie podała jednak żadnych szczegółów, czego ta wiadomość dotyczyła.

Sanders, komentując historyczne spotkanie Kima z Xi, oceniła, że to "kolejny dowód, że nasza kampania maksymalnej presji tworzy odpowiednią atmosferę do dialogu z Koreą Północną".

Tajemniczy pociąg do Pekinu

Wcześniej spekulowano, że jeżeli do Pekinu nie przybył osobiście sam Kim Dzong Un, do stolicy Chin udała się jego siostra Kim Jo Dzong bądź wicemarszałek Choe Ryong Hae, uważany za drugiego najważniejszego polityka w Pjongjangu.

Pod koniec ubiegłego roku Kim odmówił spotkania z chińską delegacją, która przyjechała do Pjongjangu. Po kilku dniach czekania Chińczycy wrócili z niczym - zwraca uwagę Andrzej Łomanowski, dziennikarz działu zagranicznego "Rzeczpospolitej".

Przeczytaj » Tajemnicza podróż Kim Dzong Una

Ojciec Kim Jong Una, Kim Dzong Il, spotkał się z ówczesnym prezydentem Jiang Zeminem w Chinach w 2000 roku, przed czerwcowym szczytem między dwiema Koreami. Wizyta ta była wówczas odbierana jako potwierdzenie bliskich związków reżimu z Pekinem.

Źródło: rp.pl/ BBC

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL