fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

USA: Mąż i ojciec deportowany po 40 latach. "Tęsknię"

Amer Adi ubolewa, że po 40 latach przerwano jego "amerykański sen"
Fotolia.com
Amer Adi po 39 latach życia w USA, został deportowany z tego kraju do Jordanii. Historię mężczyzny, który w USA pozostawił żonę i cztery córki (wszystkie są obywatelkami USA), opisuje CNN.

Adi został powitany na lotnisku w Ammanie przez swoją 94-letnią matkę, której nie widział od 20 lat.

- Mam mieszane uczucia, bardzo mieszane uczucia. Cieszę się, że jestem tutaj, w domu, że widzę moją matkę, mojego brata, moją rodzinę, moich przyjaciół - mówił w rozmowie z CNN. - Jednocześnie jest mi przykro z powodu tego, co mnie spotkało, a co jest niesprawiedliwe, niewłaściwe i wszyscy to wiedzą. To co robi administracja Donalda Trumpa - tego nie da się powiedzieć słowami - dodał.

Adi przez ostatnie lata mieszkał wraz ze swoją amerykańską rodziną w Youngstown, w Ohio, gdzie zajmował się biznesem.

Od 20 lat walczył o prawo do pobytu w USA. W latach 80-tych zdobył tzw. zieloną kartę - ale stracił ją, gdy w latach 90-tych wraz ze swoją rodziną wyjechał na trzy lata do Brazylii. Po powrocie do USA bezskutecznie walczył o ponowne uzyskanie prawa pobytu w tym kraju.

Powodem odmowy ponownego przyznania mu zielonej karty było oskarżenie o fikcyjne małżeństwo z byłą żoną - jego celem miało być wyłącznie zalegalizowanie pobytu mężczyzny w USA. Kobieta rzeczywiście najpierw oświadczyła, że małżeństwo było fikcją, ale potem wycofała się z tych oskarżeń twierdząc, że wymusili je na niej urzędnicy służb imigracyjnych. Mimo to w 2009 roku w sprawie Adiego wydano nakaz deportacji. Przez lata mężczyzna unikał jej jednak - m.in. dzięki pomocy kongresmana z Ohio Tima Ryana, który nazywa Adiego "filarem lokalnej społeczności".

Teraz do deportacji Jordańczyka doszło w związku z zaostrzeniem polityki imigracyjnej przez administrację Donalda Trumpa. Od momentu objęcia urzędu przez Trumpa aresztowania nielegalnych imigrantów zwiększyły się o 42 proc. - wynika z danych amerykańskiej administracji. Po zatrzymaniach nielegalni imigranci są deportowani.

Adi zapowiada, że będzie nadal walczył z tymi, którzy "chcą przerwać jego amerykański sen, który rozpoczął się 40 lat temu". Przyznaje, że najgorzej znosi rozłąkę z rodziną. - Tęsknię za moją żoną i dziećmi - mówi. Dodaje, że tęskni też za Youngstown i wszystkimi jego mieszkańcami. 

Źródło: CNN
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA