fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Dyktator Zimbabwe "ambasadorem dobrej woli" ONZ

AFP
Wybór Roberta Mugabe na ambasadora dobrej woli przez Światową Organizację Zdrowia (WHO, agenda ONZ) spotkało się z krytyką, m.in. ze strony brytyjskiego rządu (rządzone przez Mugabe Zimbabwe było w przeszłości brytyjską kolonią). W niedzielę popołudniu pojawiła się informacja, że dyrektor WHO wycofał się z tej decyzji.

WHO przyznało wcześniej, że "przemyśli wybór w kontekście wartości jakim hołduje". Brytyjski rząd określił wyróżnienie Mugabe "zaskakującym i rozczarowującym" i ostrzegł, że może on "przyćmić pracę wykonywaną przez WHO".

Dyrektor WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus chwalił Zimbabwe za podejście władz tego kraju do kwestii związanych ze zdrowiem publicznym". Stwierdził, że Zimbabwe stawia "w centralnym miejscu swojej polityki dostęp mieszkańców do służby zdrowia i zapewnienie opieki medycznej wszystkim obywatelom".

Tymczasem brytyjski rząd przypomina, że dyktatorskie rządy Mugabe w Zimbabwe stały się powodem nałożenia na ten kraj sankcji przez USA i UE.

Mugabe jest oskarżany o łamanie praw człowieka i tłumienie opozycji. Krajem rządzi od 1980 roku - najpierw jako premier, a od 1987 jako prezydent.

Krytycy Mugabe zwracają też uwagę, że ze względu na fatalną politykę gospodarczą władz Zimbabwe doszło w tym kraju do załamania publicznej służby zdrowia - w szpitalach brakuje leków, a lekarzom nie wypłaca się często pensji.

Human Rights Watch zwraca uwagę, że w szpitalach Zimbabwe brakuje wielu podstawowych środków. Z kolei opozycyjny wobec Mugabe Ruch Demokratycznej Zmiany określiło wybór dokonany przez WHO jako "obrazę" wobec stanu w jakim jest służba zdrowia w Zimbabwe.

Pochodzący z Etiopii Tedros Adhanom Ghebreyesus jest pierwszym pochodzącym z Afryki dyrektorem WHO.

 

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA