fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Roman Giertych: Wzywając Donalda Tuska chcą przykryć klęskę komisji smoleńskiej

Fotorzepa, Robert Gardziński
Prokuratorzy wyjaśniający okoliczności katastrofy smoleńskiej wezwali na przesłuchanie Donalda Tuska. - To gra przykrywająca upadek kłamstwa smoleńskiego - powiedział w TVN24 mecenas Roman Giertych.

"Prokuratorzy z zespołu numer jeden Prokuratury Krajowej wezwali w charakterze świadka Pana Donalda Tuska do postępowania prowadzonego ws. niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych, polegającego m.in. na nieprzeprowadzeniu sekcji zwłok ofiar katastrofy" - powiedziała rzecznik Prokuratury Krajowej prokurator Ewa Bialik.

 

- Wezwanie Donalda Tuska do prokuratury to próba przykrycia klęski działalności komisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza i Władysława Berczyńskiego - powiedział pełnomocnik Donalda Tuska Roman Giertych.

- Prokuratura wyraźnie nie ma dość. Próbuje wciągnąć przewodniczącego Rady Europejskiej w swoje polityczne śledztwa. Tak to odbieram - dodał.

Zdaniem Giertycha prokuratura może próbować utrudnić pracę Tuskowi. - Z komunikatu prokuratury wydanego kilkanaście minut temu wiemy, że chodzi o "identyfikację zwłok i inne sprawy", więc być może, że będzie tak, że będzie seryjna próba utrudnienia pracy przewodniczącego Rady Europejskiej, bo coś takiego jak takie wzywanie, takie rzeczy, z pewnością pracy nie ułatwiają - skomentował.

Okoliczności katastrofy smoleńskiej bada specjalny zespół w Prokuraturze Krajowej. Postępowań w tej sprawie - oprócz głównego postępowania, przejętego od zlikwidowanej prokuratury wojskowej - jest siedem.

W głównym śledztwie Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła zarzuty dwóm kontrolerom lotów ze Smoleńska (dotychczas nie zdołano im ich przedstawić) oraz dwóm oficerom rozwiązanego po katastrofie 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, który zajmował się transportem najważniejszych osób w państwie. PK zdecydowała o przedstawieniu nowych zarzutów dla kontrolerów - są podejrzani o "umyślne sprowadzenie katastrofy" z 10 kwietnia 2010 r., i zarzutu pomocnictwa trzeciemu z Rosjan, który był obecny wtedy w wieży kontroli lotów. Dotychczas jeden z kontrolerów był podejrzany o sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy, a drugi – o jej nieumyślne spowodowanie.

Więcej: TVN24

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA