fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

#RZECZoPOLITYCE Apel: PiS błądzi jak błądziła PO

rp.pl
Przekonanie o monopolu na wiedzę i prawdę jest kluczowym błędem rządzących, wcześniej popełnionym przez PO - mówił Piotr Apel z Kukiz'15.

- Średnio raz w miesiącu pojawia się kasandryczny artykuł, który zapowiada rozpad Kukiz'15. A my jesteśmy ugrupowaniem demokratycznym i po prostu dyskutujemy - mówił Tomasz Apel. - Chciałbym, żeby tak wyglądał w  przyszłości parlament. W tych trudnych czasach, kiedy Polska ubożeje, jest zagrożenie na Bliskim Wschodzie sprzeczki w polskim parlamencie nie są czymś właściwym.

- Cały czas jesteśmy wierni temu, po co weszliśmy do polityki i do parlamentu. Chodzi nam o zmianę systemu. Są postulaty PiS, z którymi się zgadzamy. Nie wiem jednak, co takiego ma w sobie PiS, że nawet słuszne idee potrafi realizować źle. Przykład - reforma gimnazjów przeprowadzana w wariackim tempie - mówił gość Zuzanny Dąbrowskiej. -  Są pomysły PiS, z którymi się zgadzamy co do zasady, ale nie możemy się zgodzić z metodą ich realizacji.

- Buta i arogancja PiS narasta, zamykają się w kokonie i kompletnie nikogo nie słuchają. Przekonanie o monopolu na wiedzę i prawdę jest kluczowym błędem rządzących, wcześniej popełnionym przez PO - mówił Apel.

- Na naszych sztandarach niezmiennie jest zmiana systemu. Zmiany w konstytucji na początek, opracowane wspólnie z innymi ugrupowaniami. Marszałek Kuchciński buduje plemię Prawa i Sprawiedliwości, otoczone swoimi zwolennikami. Ugrupowania opozycyjne to z kolei plemiona, które  krytykują wszystko, bez wyjątku. A powinny się przygotować do przejęcia władzy. My to robimy - zgłaszamy projekty, które najczęściej przepadają głosami PiS i Nowoczesnej, ale one zostają, można się z nimi zapoznać choćby na stronach Sejmu - mówił Apel. - Prowadzimy tym samym lepszy rodzaj polityki.

Pytany o sytuację Trybunału Konstytucyjnego Apel odparł, że jest to instytucja, która już nie odzyska twarzy.

- Umówiliśmy się na pewną pensję. Jeśli natomiast mówimy o nagrodach, to spytajmy obywateli, by ocenili pracę Sejmu i czy należy mu się nagroda za pracę. Jestem przekonany, że ocena będzie negatywna. Szczytem arogancji jest więc przyznanie sobie takich nagród. Są ludzie, którzy cały rok nie zarabiają tyle, ile wyniosły nagrody przyznane przez marszałka Kuchcińskiego stwierdził Apel. - Nie wierzę, że którykolwiek z marszałków zdecydowałby się oddać nagrodę na cele charytatywne, gdyby nie ruch marszałka Tyszki.

Zmiany w organizacji pracy dziennikarzy w Sejmie Apel uznał za niepokojące. - Gdyby nie dziennikarze i kamery ustawione na galeryjce nie wiadomo, czy dowiedzielibyśmy się choćby o głosowaniach na dwie ręce. Wielu z nas jest oderwanych od rzeczywistości, a usunięcie dziennikarzy oderwie nas jeszcze bardziej - uważa Apel. -  Ta decyzja marszałka Kuchcińskiego jest spowodowana strachem i niechęcią do dziennikarzy.

 

 

 

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA