Podatki

FOR: podatek solidarnościowy to kolejna podwyżka podatków w wykonaniu PiS

Adobe Stock
Kosztowne programy socjalne nowego rządu, przede wszystkim program Rodzina 500+ oraz obniżenie wieku emerytalnego ograniczają pole manewru rządu i skłaniają do szukania pieniędzy w kieszeni podatników - uważa Fundacja Forum Obywatelskiego Rozwoju.

- Proponowana tzw. danina solidarnościowa jest kolejną podwyżką podatków wprowadzoną przez rząd PiS - uważa FOR.

Wśród najważniejszych działań rządu prowadzących do wzrostu obciążeń podatkowych FOR wymienia:

- podatek od kredytów wynoszący 4 zł 40 groszy od każdego 1000 zł kredytu; choć formalnie podatek został nałożony na instytucje finansowe, to koszt ponoszą ich klienci w postaci niższego oprocentowania depozytów i wyższego opodatkowania kredytów,

- zamrożenie progów PIT w sytuacji inflacji i wzrostu płac oznacza realny spadek wartości kwoty wolnej oraz rosnącą liczbę podatników w drugim progu podatkowym. Można szacować, że w okresie 2016-2018 zamrożenie progów oznaczało realny wzrost obciążenia podatkowego o ponad 3 mld zł,

- zniesienie limitu 30-krotności składek ZUS oznacza wzrost obciążeń najlepiej zarabiających osób pracujących na etacie. Z każdych 100 zł wypłacanych przez pracodawcę ponad 50 zł pójdzie na składki i podatki. Według szacunków rządu po zmianach podatnicy zapłacą rocznie o ponad 5 mld zł składek więcej, jednak w praktyce może to jeszcze bardziej przyczynić się do wypychania pracowników na samozatrudnienie. Ustawa obecnie jest w Trybunale Konstytucyjnym i według planów rządowych nie jest jasne, czy wejdzie w życie (aktualizacja planu konwergencji jej nie uwzględniała),

- dalsze utrzymywanie podwyższonych stawek VAT kosztuje podatników ponad 6 mld zł rocznie.

- wyodrębnienie operacji finansowych jako niezależnego źródła dochodów w CIT zmienia logikę tego podatku i de facto stanowi podwyżkę podatku, bez zmiany stawek. Według szacunków rządu podatnicy po zmianach zapłacą rocznie prawie 2 mld zł więcej.

Zdaniem Poza wprowadzeniem nowego podatku od kredytów rząd efektywnie zwiększa opodatkowanie zamrażając stawki PIT, utrzymując podwyższoną stawkę VAT, znosząc 30-krotność limitu składek ZUS oraz zmieniając zasady rozliczania podatku CIT. Pomimo że działaniom tym towarzyszą obniżki podatków dla wybranych grup (osoby o najniższych dochodach, twórcy, inwestujący przedsiębiorcy), to łącznym efektem jest postępujący wzrost obciążeń podatkowych.

FOR przyznaje, że rząd wprowadził też szereg obniżek podatków, ale ich skala była mniejsza od skali podwyżek i dotyczyła wybranych grup podatników.

- Podniesieniu kwoty wolnej dla osób o najniższych dochodach towarzyszyła jej likwidacja dla osób o wyższych dochodach. Sam pomysł zmniejszenia opodatkowania osób o najniższych dochodach jest właściwy, ale sposób jego wprowadzenia – z bardzo szybkim tempem wycofywania kwoty wolnej wraz ze wzrostem dochodu - ogranicza potencjalny pozytywny wpływ na aktywność zawodową. Działalność nierejestrowana (zwolniona z ZUS) może wyciągnąć część osób z szarej strefy, ale za wcześnie jeszcze na realną ocenę jej skutków - podaje Aleksander Łaszek, główny ekonomista, wiceprezes zarządu FOR.

Fundacja  nie ma wątpliwości, że przyczyną podwyższania podatków przez PiS jest zwiększenie przez tę partię wydatków budżetu o sumę, która w 2018 roku wyniesie prawie 35 mld zł i będzie rosła w czasie: program Rodzina 500+ (24,5 mld zł rocznie) oraz obniżenie wieku emerytalnego (10 mld zł w bieżącym roku). W ocenie FOR, programy te jednocześnie będą osłabiać wzrost gospodarczy, zmniejszając zatrudnienie w Polsce.

- Wiązanie kolejnej proponowanej podwyżki podatków z osobami niepełnosprawnymi zafałszowuje faktyczne przyczyny rosnących podatków - uważa Fundacja.

Twierdzi też, że choć  nazwa nowego podatku („danina solidarnościowa") odwołuje się do częstych zapewnień rządzących o wspieraniu najsłabszych, to w praktyce polityka społeczna rządu jest nieprzemyślana i nieskoordynowana.

- Środki z takich programów, jak np. Rodzina 500+ czy zapowiedziane wyprawki dla uczniów trafiają również do rodzin ich niepotrzebujących. Niepotrzebnie zwiększa koszty programów oraz rodzi presję na wzrost podatków. Oznacza to, że z jednej strony rząd przyznaje zamożniejszym obywatelom świadczenia, których oni nie potrzebują, a z drugiej coraz głębiej sięga do ich kieszeni - podkreśla FOR.

Jej zdaniem powołanie „Solidarnościowego" Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych (SFWON) oraz wprowadzenie „daniny solidarnościowej" jest niepotrzebną komplikacją. SFON będzie kolejną instytucją publiczną po ZUS i PFRON zajmującą się tym problemem.

- Jeżeli uznamy, że dodatkowe środki na ten cel są potrzebne, to lepiej wydać je poprzez istniejące instytucje zamiast tworzyć nowe. „Danina solidarnościowa" będzie natomiast kolejnym obciążeniem obok PIT i składek ZUS, która ma finansować pomoc dla osób niepełnosprawnych. Pogłębi to już wcześniej istniejący problem niepotrzebnego skomplikowania i czasochłonności przepisów podatkowych i ZUS, co niepotrzebnie zwiększa koszty administracyjne, zarówno po stronie państwa, jak i podatników - czytamy w komunikacie Fundacji.

FOR podkreśla, że Polska pozostaje siódmym najbiedniejszym państwem UE.

- Dlatego szczególnie niepokojące jest podnoszenie podatków bezpośrednich oraz składek na ubezpieczenie społeczne, które mają szczególnie negatywny wpływ na tempo wzrostu gospodarczego i zatrudnienie. Już teraz obciążenie dochodów Polaków PIT i składkami jest zbliżone do europejskiej średniej pomimo wciąż niskiego poziomu rozwoju w porównaniu z rozwiniętymi krajami UE - uważa Forum.

Forum Obywatelskiego Rozwoju FOR zostało założone w 2007 roku przez prof. Leszka Balcerowicza w celu ochrony wolności i promowania zdrowego rozsądku w dyskursie publicznym.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL