fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Przekazanie udziału w mieszkaniu w zamian za spłatę kredytu. Była dziewczyna zapłaci PIT nawet, jak nie dostanie pieniędzy

Adobe Stock
Właścicielka, która odda ekspartnerowi pół mieszkania, uiści PIT. Nawet jak nie dostanie pieniędzy.

Przekazanie udziału w mieszkaniu w zamian za spłatę kredytu. Tak często kończą się wspólne inwestycje. Ale uwaga na podatkową pułapkę. Fiskus twierdzi, że taka transakcja powoduje obowiązek wykazania przychodu i zapłaty podatku.

Spójrzmy na najnowszą interpretację dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej. Wystąpiła o nią kobieta, która ponad trzy lata temu kupiła wraz z partnerem stumetrowe mieszkanie. Na inwestycję zaciągnęli kredyt. Okres spłaty ustalono na 30 lat.

W ostatnich miesiącach kobieta opuściła mieszkanie i rozstała się z partnerem. Postanowiła przenieść na niego swój udział w lokalu. We wniosku o interpretację napisała, że robi to nieodpłatnie. Ale zaznaczyła też, że były towarzysz życia weźmie na siebie ciężar spłaty kredytu.

Czy kobieta musi rozliczyć się z fiskusem? Twierdzi, że nie, ponieważ nie uzyskała żadnego przychodu. Nie musi więc płacić PIT.

Odpłatne zbycie

Skarbówka miała inne zdanie. Podkreśliła, że przychód należy wykazać zawsze, gdy dochodzi do odpłatnego zbycia nieruchomości. Czyli gdy przenosimy własność w zamian za korzyść majątkową. Termin „odpłatne zbycie" obejmuje wiele umów, przede wszystkim sprzedaż, ale także zamianę czy zniesienie współwłasności. Natomiast pod pojęciem „płatność" należy rozumieć nie tylko zapłatę w pieniądzu, ale także uzyskanie świadczenia wzajemnego czy zwolnienia z długu.

Jaki z tego wniosek? Odpłatnym zbyciem jest także zniesienie współwłasności, jakiego dokonała kobieta na rzecz swojego partnera. Płatnością jest przejęcie obowiązku spłaty jej części kredytu.

Fiskus podkreślił, że skutkuje to zmniejszeniem zobowiązań finansowych podatniczki. Nieprawidłowa jest więc jej teza, że w opisanej sytuacji doszło do nieodpłatnego zniesienia współwłasności.

Skarbówka przypomniała też, że nie trzeba wykazywać przychodu, jeśli pozbyliśmy się mieszkania (lub udziału w nim) po pięciu latach od nabycia. Termin ten jest liczony od końca roku, w którym to nabycie nastąpiło.

Pięć lat nie minęło

Z opisu sprawy wynika jednak, że pięć lat jeszcze nie minęło, kobieta kupiła bowiem lokal w 2015 r. Musi więc wyliczyć dochód i zapłacić 19-proc. podatek. Pamiętajmy też, że tym, którzy zainwestują środki z transakcji we własne cele mieszkaniowe, przysługuje zwolnienie z PIT. Nie muszą płacić podatku, jeśli przychód przeznaczą np. na zakup nowego lokalu. Mają na to trzy lata, liczone od końca roku, w którym pozbyli się starego. W opisanej sprawie może jednak być z tym problem.

Numer interpretacji: 0115-KDIT2-2.4011.492.2018.1.ENB

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Gerard Dźwigała, radca prawny i doradca podatkowy w kancelarii Dźwigała, Ratajczak

Skarbówka ma rację, zniesienie współwłasności w zamian za spłatę kredytu to odpłatne zbycie, o którym mówi ustawa o PIT. Korzyścią majątkową dla zbywcy jest zwolnienie z zobowiązania wobec banku. Musi ustalić wartość tej korzyści (kwota kredytu do spłaty) i wykazać jako przychód. Można go pomniejszyć o wydatki na zakup mieszkania. Jeśli wyjdzie dochód, trzeba zapłacić 19-proc. podatek. Jest jeszcze szansa na zwolnienie pod warunkiem przeznaczenia przychodu na cele mieszkaniowe. Ale ciężko będzie w tej sprawie z niego skorzystać. Przychodem nie są bowiem pieniądze, które można wydać na zakup nowego mieszkania, ale wartość kredytu. Fiskus nie zgodzi się więc, że został spełniony warunek zwolnienia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA