fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Po godzinach

#RZECZoPRAWIE: co Polacy robią w International Chamber of Poland

Maciej Jamka
rp.pl
Na to i inne pytania w programie #RZECZoPRAWIE odpowiadał Maciej Jamka - adwokat w K&L Gates, prezes International Chamber of Commerce w Polsce.

Jak to jest z ICC? Czym państwo się teraz zajmują?

ICC jest najstarszą, być może największą organizacją przedsiębiorców świata. Powstała w 1919 r. Produktem immanentnie związanym z ICC są np. inco terms, czyli warunki w handlu zagranicznym. Jest to soft law.

 

Jest tam bardzo znany sąd arbitrażowy przy ICC.

W obecnej chwili jest to najbardziej znany sąd arbitrażowy na świecie. Największy i najstarszy. Polskie sprawy też się tam rozstrzygają.

 

Co robią tam Polacy?

ICC jako organizacja międzynarodowa składa się z komitetów międzynarodowych, m.in. z Polskiego Komitetu Narodowego tzw. ICC Polska. Cztery lata temu była to w Polsce niewielka organizacja, która działała przy Związku Banków Polskich. Znajdowali się tam głównie przedstawiciele banków zajmujący się handlem zagranicznym oraz niewielka liczba osób zajmująca się arbitrażem. Głównym motywem dlaczego zająłem się ICC, to potencjał, który uważałem, że nie jest wykorzystywany.

Ta organizacja oprócz sądu arbitrażowego i inco terms prowadzi olbrzymią działalność lobbystyczną, organizacyjną, szkoleniową dla wielkiej ilości komitetów narodowych z całego świata.

 

Są tam rozmaite komisje, też niszowe ds. różnych dziedzin prawa. Co tam jest procedowane i w jaki sposób?

Dobrym przykładem jest komisja ds. konkurencji powołana w Polsce. Zapraszaliśmy prawników, którzy zajmują się tym na co dzień m.in. mec. Marcin Trepka. Wyjechał on na posiedzenie komisji międzynarodowej i został wybrany jako przewodniczący specjalnej grupy roboczej task force ds. tzw. leniency – darowania kary w prawie konkurencji.

 

Zapadają tam ustalenia. Czy to przekłada się na prawo i biznes w Polsce? Czy to działa?

Jesteśmy izbą gospodarczą. Mamy ograniczone możliwości wpływu na rzeczywistość, ale je mamy.

ICC jest bieżącym parterem chociażby Komisji Europejskiej. Na każde spotkanie G-20, czy G-7 przedstawiciele ICC są zapraszani jako głos biznesu.

Mamy wpływ na poszczególne regulacje i decyzje polityczne, które są przyjmowane. Podobnie w Polsce. Mamy bezpośredni kontakt z prezesami UOKiK. Jeśli był proponowane nowe przepisy, to komitet składał komentarze, niektóre z nich zostały uwzględnione.

 

W jakich sprawach zasiadają nasi arbitrzy? Polski arbiter nie może orzekać w sprawach, które dotyczą Polski?

Jest to sąd prywatny. Aby miał jurysdykcję, to strony muszą przewidzieć, że sprawa nie będzie powierzona sądom powszechnym, tylko sądowi ICC.

Jeśli strony w zapisie na sąd polubowny wyznaczą arbitrów, albo sposób ich wyznaczenia, to ICC honoruje ich wybór i prowadzi spór arbitrażowy. Jeśli strony wyznaczą tylko arbitrów bocznych, to zgodzie z regulaminem ICC arbitra przewodniczącego wyznacza sąd arbitrażowy ICC. W takiej sytuacji, jeśli jest to spór międzynarodowy, to arbitra przewodniczącego nie należy wyznaczyć z żadnego kraju zaangażowanego w spór. Chyba, że jest to nominacja zastępcza, czyli dana strona nie chce wyznaczyć arbitra. W takiej sytuacji ICC zwraca się do komitetów narodowych, ws. wyznaczenia arbitra.

 

Jakiego są to rodzaju sprawy?

Są to praktycznie wszystkie sprawy gospodarcze.

Co Pan jako przewodniczący musi robić na co dzień?

Jest to działalność społeczna, za którą nikt nie pobiera wynagrodzenia. Najważniejsza w tym jest inicjatywa, którą trzeba wykazać, czasem zmotywować ludzi.

Główna misją ICC Polska jest to, by Polacy brali udział w ICC międzynarodowym, w wymianie myśli, poznawaniu innych ludzi, nabieraniu doświadczenia międzynarodowego, by nie zasklepiać się do wąskich problemów, dotyczących tylko naszego kraju.

Zachęca Pan prawników do udziału w takich międzynarodowych organizacjach. Może to przełożyć się na nasze sprawy i regulacje, prawda?

Świat wbrew temu co widzimy, zmierza do globalizacji. Jeśli będziemy umieli rozmawiać z ludźmi z innych krajów, wtedy mamy szansę na biznes. Musimy tych ludzi rozumieć. Potem możemy z nimi handlować.

Jamka w #RZECZoPRAWIE

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA