fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdort: Polacy, rasistowski słowiański ludek

Rosjanie mają kompleks Polski?
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Nie wyobrażajcie sobie, że Polska jest pępkiem świata i cośkolwiek znaczy dla Rosji. Dla Rosjan prawdziwym problemem nie są Polacy, tylko Amerykanie!

A w Europie liczą się z Niemcami, Francją, a Polska nic dla nich nie znaczy... – to typowa narracja rosyjska, często powtarzana także u nas. Moim zdaniem głęboko nieprawdziwa.

Nie twierdzę, że Rosjanie traktują Polskę na równi z Ameryką. Ale zdaje mi się, że Polska jest w rosyjskiej polityce (i duszy) jakąś zadrą szczególną. Że budzi w Rosji emocje nieporównanie większe niż – dajmy na to – Hiszpania, Rumunia czy Bułgaria. To prawda, nie są to emocje pozytywne, ale cóż... niewiele mamy powodów, abyśmy się nawzajem lubili. I stan taki trwa od bardzo dawna.

Przypomnijmy początek „Mistrza i Małgorzaty". Do moskiewskiego parku na Patriarszych Prudach, w którym na ławce siedzą literat Michał Berlioz i poeta Iwan Bezdomny, wkracza tajemniczy mężczyzna. „– To raczej Francuz... – pomyślał Berlioz. – Polak... – pomyślał Bezdomny. Należy od razu stwierdzić, że na poecie cudzoziemiec od pierwszego słowa zrobił odpychające wrażenie, natomiast Berliozowi raczej ...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA