Plan Igi przed turniejem Roland Garros był taki, żeby długą przerwę w rozgrywkach WTA Tour spowodowaną pandemią wykorzystać jak najlepiej. Z jednej strony – zdać maturę i mieć ten etap życia za sobą, z drugiej – poukładać sobie w głowie to, co warto robić dalej, i budować sportową przyszłość bez narzekania na wyjątkowe okoliczności.
Jest koronawirus – to znaczy jest też czas, by poprawić kondycję w przydomowym ogrodzie, odpoczywać, zadbać o ciało tak, by wytrzymało znacznie więcej, gdy znów przyjdzie czas poważnej próby.