fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Czy Waldorff chciał płacić za nasz komfort

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Andrzej Dera: „Gdyby moje dziecko miało skłonności homoseksualne, na pewno zachęcałbym je, żeby tego nie afirmowało".

Mam nadzieję, że gdyby syn prezydenckiego ministra faktycznie okazał się gejem, minister zdobyłby się na lepszą reakcję niż doradzanie mu, aby się z tym nie afiszował. I tak dobrze, że minister nie zamierza doradzać dziecku zmiany orientacji, nie rozważa też „leczenia go" z homoseksualizmu w którymś z ośrodków prowadzących „terapie" konwersyjne. Ale właściwie dlaczego miałby coś przeciwko temu, żeby dziecko otwarcie mówiło, kim jest i kogo kocha?




Widzę tylko dwa powody, dla których można własnemu dziecku doradzić ukrywanie się z tym. Pierwszy to rodzicielska troska o jego bezpieczeństwo – w szkole, na ulicy, w pracy. Całkiem zrozumiała w kraju, w którym ważny polityk publicznie usprawiedliwia prześladowców dziecka, które popełniło samobójstwo, nie mogąc znieść wyzywania od „pedałów". „Zaburzone zachowania są przez rówieśników brutalnie wytykane i w skrajnych sytuacjach kończą się tragicznie. Nie siejcie patologii, nie będzie jej śmiertelnego żniwa" – t...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA