fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Robert Mazurek: Groby pobielane

Fotorzepa/ Piotr Guzik
To nowatorski i wcale niegłupi zabieg piarowski: masz kłopoty, stawiają ci poważne zarzuty? Zostań bohaterem skandalu głośnego, ale o mniejszym ciężarze gatunkowym. Piszą, że zaniedbujesz dzieci, szlajasz się po knajpach i bijesz męża? Droga gwiazdko, daj się sfotografować topless na plaży – od dziś wszystkich interesują już tylko twoje cycki! Jesteś biskupem, udowodniono ci, że chronisz pedofilów i promujesz homoseksualistów? Nie, nie, twoje cycki nie wystarczą. Ty puść w świat informację, że miesiąc temu zmierzyli ci 3,44 promila. Trzy – bo Boh trojcu lubit. I jeszcze to czterdzieści cztery – czyż może być bardziej polski wynik? Cieszę się, że mogłem pomóc.

Nie, nie podejrzewam biskupa Janiaka o tak diaboliczne pomysły, ale nie dlatego, że sądzę, iż sumienie by go ruszyło. Skądże, on po prostu by na to nie wpadł. Skądinąd gdyby nie było Janiaka, to należałoby go wymyślić. W końcu on tak pięknie i integralnie uosabia wszystkie grzechy polskich hierarchów, jeszcze tylko pazerności mu nie zarzucano. Aha, pragnę przestrzec PT Czytelników, iż na tym kończy się w miarę krotochwilna część felietonu, a zaczyna ciężka antyklerykalna jazda.

Bo problem polskiego Kościoła nie nazywa się Edward Janiak. I to wcale nie dlatego, że w mobbingu prześciga go abp Głódź, a w ukrywaniu pedofilów nie gorszy jest cały legion innych purpuratów, że bpa Tyrawę wspomnę. Nie, problemem nie jest jeden upadły biskup, choć i ten pogrąża się koncertowo. Kiedy wydawało się, że oskarżenia z filmu Sekielskich są największym problemem biskupa kaliskiego, pojawił się artykuł w „Więzi". Dowiadujemy się z niego, że Edward Janiak nie tylko chro...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA