fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Joanna Szczepkowska: Każda cisza jest inna

stock.adobe.com
W dniu, kiedy piszę ten felieton, nie wiadomo jeszcze, kiedy odbędą się wybory, więc według prawa na razie obowiązuje cisza wyborcza, nawet jeśli po tej ciszy nie będzie burzy. Inaczej mówiąc, to jest ten rodzaj ciszy, który można nazwać zawieszeniem.

Są różne cisze i różne ich synonimy. Najdziwniejsza jest cisza przed zdarzeniem. To coś, o czym przypominamy sobie dopiero wtedy, kiedy pamięć wraca do tego, co nagle zmieniło zwykły dzień. Wtedy w pamięci ujawnia się ta niepoliczalna chwila, którą można nazwać przyczajeniem. Myślę, że antylopa śledzona przez panterę podnosi czujnie szyję, wsłuchując się właśnie w ciszę przyczajoną. Kiedyś szłam ulicą i nagle ktoś mnie złapał za kark, uderzył i wyrwał telefon. Czasem wracam pamięcią do tego zdarzenia i wtedy właśnie przypominam sobie tę „ciszę przed". W pamięci słyszę ją bardzo wyraźnie. Myślę, że to jest cisza wypełniona napięciem agresora, cisza oddechu zatrzymanego przed atakiem. Wszystkiemu co nagłe i wywracające porządek towarzyszy taka zapowiedź. Gdyby tylko intuicja była w stanie ją słyszeć, można by uniknąć wielu zdarzeń. Niestety, słyszy ją tylko pamięć, jak odwrócone echo.

Szczególnym fenomenem jest ci...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA