fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Marcin Gortat. American Dream po polsku

Reporter, Łukasz Szeląg
Marcin Gortat przez 12 lat gry w NBA był w Polsce sportową gwiazdą i celebrytą, jego zarobki – tematem dla tabloidów. Kibice żałować mogą jedynie, że reprezentacja kraju bardzo z tego nie skorzystała. Ale pod tym względem jeszcze nie wszystko stracone – Gortat od dawna popularyzuje w Polsce koszykówkę i wspiera zdolną młodzież.

Zakończył karierę po swojemu, w starannie zaplanowany sposób. Na gali Polish Heritage Night w Los Angeles, wśród znanych osobistości, ubrany w garnitur i elegancką muchę. Gortat zawsze dbał o odpowiednią oprawę, budowanie marki. Tutaj okoliczności były odpowiednie, moment też. Mijał mniej więcej rok od wykupienia jego kontraktu przez Los Angeles Clippers, co oznaczało, że pozostawał przez ten czas bez klubu. Dawał sobie maksymalnie rok na wyjaśnienie sytuacji, czyli znalezienie nowej drużyny lub zakończenie kariery.

Na początku mówiło się, że jeszcze w trakcie poprzedniego sezonu mógłby dołączyć do Golden State Warriors. Podobno kontrakt proponowali mu Los Angeles Lakers, ale to była drużyna do bicia przez wszystkich. Latem jeszcze raz na horyzoncie pojawili się Lakers szukający doświadczonego centra, by wskrzesić mocarstwowe plany. Ostatecznie postawili na Dwighta Howarda i tak kariera Gortata w NBA zatoczyła koło. To Howard był rywalem Polaka do walki o mie...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA