4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 18.02.2021 19:17 Publikacja: 19.02.2021 18:00
Foto: Netflix
To jedynie zarys tego, co dzieje się w filmie Sama Levinsona, autora wystrzałowego „Assassination Nation" (2018) oraz szeroko komentowanego serialu „Euforia" (2019). W „Malcolmie i Marie" bohaterowie gadają, dialogi podawane są ostro, bez żadnego znieczulenia. I choć sporo miejsca zostaje poświęcone kondycji kina oraz krytyki filmowej (mężczyzna wygłasza tyradę, w której atakuje jedną z oceniających jego pracę recenzentek, wytykając jej to, że nie potrafi poprawnie odczytać jego obrazu, gdyż skupia się wyłącznie na kwestiach rasowych, zupełnie tak, jakby film nie mógł być po prostu filmem, a zapomina o warstwie formalnej), to aspektem wyróżniającym film Levinsona i podnoszącym jego rangę jest próba uchwycenia istoty związku oraz pojawiających się na jego fasadzie rys i pęknięć.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prawie 40 lat zmowy milczenia w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletniej przez księdza. Różne sygnały świ...
„Źródło czerni” trzyma w napięciu, czasami możemy mieć wrażenie, że fabuła niepotrzebnie się przedłuża, ale na s...
„Cartaventura: Lhasa” to okazja, by poznać losy Alexandry David-Néel.
To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?
W opowieści Courcola kryje się refleksja na temat siły rodzinnych związków i prawdziwej przyjaźni.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas