fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Robert Gwiazdowski: Demografia, głupcze!

AFP
Za 40 lat z jednego z najmłodszych krajów UE staniemy się najstarszym.

Czytam, że do 2023 r. umrze pół miliona wyborców PiS, a prawa wyborcze uzyska milion młodych ludzi, którzy dotąd nie głosowali, a młodzi głosują częściej na PO, więc dni rządów Jarosława Kaczyńskiego są już policzone.

Demografia ma rzeczywiście swoje prawa. I trendów demograficznych nie zmieni się w ciągu kadencji czy nawet trzech. Przypomnę więc, że do końca kadencji prezydenta ubędzie z rynku pracy prawie milion osób, a przybędzie ponad pół miliona emerytów. Bez względu na to, co w ciągu tej kadencji zrobi Andrzej Duda, co zrobi PiS do końca kadencji Sejmu i co zrobi opozycja. Potem z roku na rok będzie już tylko gorzej. O ile dziś mediana wieku wynosi około 40 lat, o tyle za dwie dekady będzie o dziesięć lat wyższa. Tak się dzieje w całej Europie, ale to my będziemy się starzeć najszybciej. Szokowo. Za 40 lat z jednego z najmłodszych krajów UE staniemy się najstarszym. Wydarzy się to w ciągu okresu aktywności zawodowej tych, którzy właśnie teraz wchodzą w wiek wyborczy, produkcyjny i reprodukcyjny.

Jak nie zrobicie, drogie dzieci, więcej dzieci, to zapomnijcie, że w wieku lat 60 czy 65 będziecie mogli przejść na emeryturę. Nawet jeśli prezydent Duda, jak obiecywał, w konstytucji to zapisze. Taka zmiana kilka dni temu byłaby jeszcze całkiem możliwa. Sądząc po obietnicach z ostatnich dni kampanii, to nawet prezydent Trzaskowski mógłby ją poprzeć. Tyle że emerytura nie pozwoliłaby emerytom przeżyć do końca miesiąca. Wiek emerytalny trzeba więc będzie podwyższyć, bo emerytur obniżyć bardziej się nie da. Z próżnego nawet Andrzej Duda nie naleje. Ani Rafał Trzaskowski.

„Rozumnych" zwolenników tego drugiego, jak piszą o nich w jednej z gazet, którzy ogłosili właśnie bojkot Podkarpacia z powodu poparcia udzielonego Dudzie, ucieszy zapewne informacja, że kryzys demograficzny mocniej dotknie tego regionu niż, na przykład, Pomorza. Zła wiadomość dla nich jest taka, że i tak będą musieli się do emerytur tych staruszków z Podkarpacia dokładać. No chyba że uda się przeprowadzić secesję, bo i takie głosy już się odezwały.

Niektórzy twierdzą, że tego trendu demograficznego nie da się zmienić. Wszędzie na świecie w bogacących się społeczeństwach kobiety nie chcą rodzić dzieci. Może więc dla demografii jest jeszcze nadzieja – jeśli PiS będzie dalej rozdawało dziś pieniądze za głosy, żeby wygrywać wybory jeszcze co najmniej do 2030 r., jak się rozmarzył właśnie Jarosław Kaczyński, to niedługo możemy przestać być bogacącym się społeczeństwem.

Autor jest adwokatem, profesorem Uczelni Łazarskiego i szefem rady WEI.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA