fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ochrona środowiska

Ochrona środowiska - jakie kary można dostać w lesie

AdobeStock
Sezon grzybowy już rozpoczęty. Warto wiedzieć, że nie wszędzie można je zbierać bez kary. Na co warto uważać?

Lasy Państwowe bacznie przyglądają się miłośnikom grzybów. Miłośnicy grzybów nie mogą wchodzić w miejsca, w których obowiązują zakazy. O jakich miejscach mowa? Po pierwsze, w których uszkodzone są drzewostany lub runo leśne. Po drugie, gdzie występuje duże zagrożenie pożarowe. I po trzecie, gdzie wykonywane są prace związane z hodowlą lasu lub jego ochroną czy też prowadzona jest wycinka drzew.

Prawo w tych sprawach jest precyzyjne. Najważniejsza zasada brzmi: kto wbrew żądaniu osoby uprawnionej nie opuszcza lasu, pola, ogrodu, pastwiska, łąki lub grobli, podlega karze grzywny do 500 złotych lub karze nagany.

Ale to nie wszystko. W czasie grzybobrania należy pamiętać o tym, jak się zachować w lesie. Ustawa o lasach w artykule 30 zawiera kilkanaście czynności zabronionych. Zakazane jest: niszczenie grzybów oraz grzybni, niszczenie lub uszkadzanie drzew, krzewów lub innych roślin, zbieranie płodów runa leśnego w oznakowanych miejscach zabronionych, rozgarnianie ściółki, biwakowanie poza miejscami wyznaczonymi, puszczanie psów luzem oraz hałasowanie i używanie sygnałów dźwiękowych.

Służby zdecydowanie podchodzą do zakazu wjazdu autami do lasów. Nieważne, czy las jest państwowy czy prywatny.

– Mamy ponad 4 tys. parkingów w lasach i tam proponujemy zostawiać auta – mówi „Rzeczpospolitej" Rafał Zubkowicz z Lasów Państwowych. – W sezonie grzybowym widzimy wiele samochodów pozostawianych na poboczach dróg, przy wjazdach do lasu. Szczególnie piętnujemy pozostawianie pojazdów w taki sposób, że zastawiają one możliwość wjazdu na drogi leśne. Być może kierowcom wydaje się, że jeśli staną przy zamkniętym szlabanie, to i tak nikomu nie przegrodzą trasy. Takie zachowanie może uniemożliwić dojazd w głąb kompleksu leśnego służbom ratunkowym, np. straży pożarnej. Nie mamy żadnej taryfy ulgowej również dla osób, które używają w lesie otwartego ognia. Bez znaczenia, czy to okres suszy i jaki stopień zagrożenia pożarowego panuje.

Gdy dojdzie do większej liczby wykroczeń, np. ktoś wjeżdża do lasu autem, robi tam grilla i przy okazji pozbywa się odpadów, może się liczyć z mandatem do 1000 zł. Straż Leśna może też skierować sprawę do sądu. Wysokość grzywny wzrośnie wtedy do 5000 zł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA