fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

.Nowoczesna

W Nowoczesnej Petru kontra Lubnauer

Reporter, Andrzej Iwańczuk
Trwa intensywna kampania wewnątrz partii Ryszarda Petru. Obecny lider jest pewny dobrego wyniku.

25 listopada w Warszawie odbędzie się konwencja wyborcza Nowoczesnej, w trakcie której 300 delegatów wyłoni nowego przewodniczącego. W ubiegły piątek swój start ogłosiła obecna szefowa Klubu Katarzyna Lubnauer, a później posłowie Paweł Pudłowski i Kamila Gasiuk-Pihowicz. We wtorek jednak oboje wycofali swoje kandydatury i poparli Lubnauer. – Cała nasza trójka kandydatów podzielała diagnozę i główne recepty na naprawę obecnej sytuacji. To naturalne, że w takich momentach siada się do stołu i rozmawia o podjęciu współpracy – mówi „Rzeczpospolitej" o swojej decyzji Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Ryszard Petru był takim obrotem sprawy zaskoczony. – Gasiuk-Pihowicz i Lubnauer deklarowały, że będą lojalne i że kandydować nie będą – przyznał na konferencji prasowej. Dodał też, że cały czas liczy na dobry wynik.

Starcie rozgrywa się teraz między Petru i Lubnauer, chociaż wciąż kandyduje też poseł Piotr Misiło.

Jak słyszymy w nieoficjalnych rozmowach, większość liderów regionów deklaruje swoje poparcie dla obecnego przewodniczącego. Sytuacja jest jednak bardzo nieprzewidywalna.

– Do końca nikt nie może być niczego pewny. Zdarzyć się może wszystko, a rozmowy z delegatami będą trwać do samego końca – mówi nam rozmówca z partii.

Ryszarda Petru we wtorek poparł na antenie Radia Kraków poseł Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz.

Nasi rozmówcy podkreślają, że sprawę komplikuje także panujący chaos wynikający z tego, że są to pierwsze tego typu wybory w krótkiej historii Nowoczesnej jako ogólnokrajowej formacji. I wciąż otwarte pozostaje pytanie, jak niespodziewanie emocjonująca kampania wpłynie na dalszą sytuację partii.

W sobotę najpewniej odbędzie się więcej niż jedna tura głosowania. Niektóre delegacje mogą się wewnętrznie podzielić mimo deklaracji poparcia ich liderów dla konkretnego polityka. Największe regiony to m.in. Warszawa, Wielkopolska i Górny Śląsk.

Na to wszystko nakłada się dyskusja o przyszłości całej opozycji. – Musimy odsunąć wszelkie obawy, i rozpocząć złączoną aktywność w opozycji. Scalenie dwóch dużych partii opozycyjnych może zwiększyć nasz elektorat – przekonywał w #RZECZoPOLITYCE Bogdan Borusewicz. Na razie nie wiadomo, jak na zjednoczenie opozycji wpłynie rozgrywka wewnątrz Nowoczesnej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA