fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Rolnik sprzeda 2 hektary ziemi bez zgody państwa

123RF
Posłowie Porozumienia przygotowali projekt ułatwiający obrót ziemią.

Szykuje się kolejna reforma przepisów o ziemi rolnej, która ma ułatwić obrót. W tym tygodniu do Sejmu ma wpłynąć nowelizacja ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Ma to być projekt posłów partii Porozumienie, ale także PiS. Nad swoim projektem pracuje też resort rolnictwa. Ten jednak nie chce zdradzać szczegółów.

Deweloperzy się cieszą

– Obowiązujące od 1,6 roku przepisy oceniamy pozytywnie. Zawarte w nich zakazy utrudniają jednak rozwój małych firm oraz pozyskiwanie gruntów pod budownictwo – mówi Marek Zagórski, wiceminister cyfryzacji, poseł PiS oraz wiceprezes nowej partii Porozumienie, współautor projektu.

Dlatego przygotował projekt, który to zmieni.

– Chcemy dać większą swobodę rolnikom indywidualnym w handlu ziemią. Spod działania ustawy rolnej proponujemy wyłączyć sprzedaż ziemi do 2 ha. Tyle rolnik będzie mógł sprzedać przez 5 lat. Dziś tej ustawy nie stosuje się tylko do działek do 3 tys. mkw. To zdecydowanie za mało – ocenia Marek Zagórski.

To dobra wiadomość dla deweloperów.

– Na 2 ha spokojnie będzie można pobudować osiedle pod miastem. Jednocześnie nie jest to na tyle dużo, by ucierpiał na tym rozwój rolnictwa – ocenia Maciej Obrębski, adwokat.

Zmianę pozytywnie oceniają również rolnicy.

– Popieram propozycję, ułatwi ona życie rolnikom, np. w wypadku sprzedaży siedlisk. Dziś są z tym problemy – mówi Wiktor Szmulewicz, prezes zarządu Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Projekt pozwala też uczelniom publiczny nabywać grunty rolne na cele dydaktyczne. Taki sam przywilej otrzymają spółki z większościowym udziałem samorządu terytorialnego lub Skarbu Państwa. Pod warunkiem, że nabyty grunt przeznaczą na cele użyteczności publicznej.

– Dziś ziemię może nabyć tylko rolnik indywidualny, który spełnia kryteria ustawy rolnej. Inne podmioty muszą posiadać zgodę prezesa Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (dawna Agencja Nieruchomości Rolnych). Poza tym zgodę mogą otrzymać jedynie na nabycie ziemi na cele rolne. Utrudnia to pozyskanie ziemi np. na budowę szkoły czy drogi – mówi Marek Zagórski.

Projekt przewiduje również delegację dla ministra rolnictwa do określenia w formie rozporządzenia wzoru wniosków o wydanie zgody przez dyrektora KOWR. – Dziś nie ma tego typu przepisów. KOWR sam je określa – tłumaczy Zagórski.

Zdaniem Juliana Sierpińskiego, prezesa Zachodniopomorskiej Izby Rolnej, w projekcie jednak brakuje niektórych zmian.

– Ustawa rolna dała zbyt dużo władzy regionalnym dyrektorom krajowego ośrodka. To powinno się zmienić. Nie może być tak, że dyrektor ma prawo wstrzymać nawet transakcję, która jest w pełni zgodna z ustawą rolną – mówi prezes Sierpiński.

Bez pierwokupu

Projekt przewiduje również, że krajowemu ośrodkowi będzie przysługiwało prawo pierwokupu udziałów i akcji tylko tych spółek prawa handlowego, które mają więcej niż 10 ha ziemi. Kryterium to będzie też obowiązywało w wypadku zmiany wspólnika (lub gdy pojawi się nowy) w spółce osobowej. Krajowy Ośrodek będzie też mógł złożyć oświadczenie o nabyciu nieruchomości należącej do takiej spółki, o ile ma ona więcej niż 10 ha ziemi.

– Zmiana ułatwi bieżące funkcjonowanie spółek – ocenia mecenas Obrębski.

Rządowy projekt

To jednak niejedyny projekt zmian do ustawy rolnej. Nad swoją propozycją pracuje również Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Z tym, że rządowa propozycja owiana jest na razie tajemnicą. Wiadomo, że realizuje postulaty środowisk rolniczych oraz likwiduje podstawowe bariery, jakie pojawiły się w czasie obowiązywania ustawy rolnej.

– Główne zmiany będą dotyczyć pojęcia osoby bliskiej oraz przesłanek uzyskania zgody dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa na nabycie nieruchomości rolnej – twierdzi Dariusz Mamiński z MRiRW.

Nie chce jednak zdradzać, na czym dokładnie mają te zmiany polegać.

Ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego ograniczająca obrót ziemią obowiązuje od 30 kwietnia ub.r. Miała zwalczyć spekulacje oraz uniemożliwić nabywania ziemi przez obywateli innych państw. Przy okazji jednak rząd mocno skomplikował życie zwykłym obywatelom, a także inwestorom.

14 mln ha ?ziemi rolnej znajduje się w całej Polsce, najwięcej gruntów jest V i VI klasy

950 tys. ha  gruntów znajduje się w granicach administracyjnych miejskich aglomeracji

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA