fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Pałac w Żabikowie na razie nie wróci do spadkobierców byłych właścicieli

Pałac w Żabikowie
Wikipedia
Ziemiańskie pałace i dwory nie mogą być zwracane na podstawie szczątkowych dowodów i oświadczeń, których nie zweryfikowano.

Naczelny Sąd Administracyjny uchylił decyzje wojewody lubelskiego i ministra rolnictwa oraz wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie stwierdzające, że zespół pałacowo-parkowy w Żabikowie w gminie Radzyń Podlaski nie podpadał pod dekret o reformie rolnej.

– Jeżeli minister stwierdza, że nie wiadomo, jak było naprawdę, i z braku odmiennych dowodów opiera się na piśmie spadkobierczyni byłych właścicieli, i jeśli sąd nie przyjmuje innych dowodów, uznając je za spóźnione, takie decyzje i orzeczenie WSA nie mogły się ostać – powiedziała sędzia Izabella Kulig-Maciszewska.

Utracone dobra

Sprawę rozpoczął w 2007 r. wniosek spadkobierców Stanisława P.,właściciela majątku ziemskiego Żabików. Dobra, łącznie z pałacem i parkiem, przeszły na własność państwa na podstawie dekretu o reformie rolnej. Obecnie należą do gminy Radzyń Podlaski. Znajduje się tam szkoła.

Od kilku lat spadkobiercy właścicieli takich nieruchomości mogą je odzyskiwać. Wymaga to jednak udowodnienia, że były to rezydencje mieszkalne, bez funkcjonalnego związku z gospodarstwem rolnym. Z upływem lat wykładnia braku takiego związku stała się korzystniejsza dla byłych właścicieli. Niewykluczone, że obecny wyrok NSA, choć tylko akcentujący potrzebę pełnego postępowania dowodowego, może budzić obawy o dotychczasowy kierunek.

Nowe dowody

Wojewoda lubelski i minister rolnictwa uznali – a WSA to potwierdził – że między pałacem a resztą gospodarstwa takiego związku funkcjonalnego nie było. Opierając się m.in. na opisie majątku z 1944 r. oraz na oświadczeniach dzieci Stanisława O., uznano, że pałac pełnił funkcję mieszkalną, a kancelaria majątku znajdowała się gdzie indziej. Problem w tym, że w 1944 r., gdy dokonywano spisu majątku ziemskiego, dzieci właściciela miały cztery lata, dwa lata i rok – wytknęła w skardze do WSA gmina Radzyń Podlaski. Do skargi załączyła sześć jednobrzmiących oświadczeń mieszkańców okolic Żabikowa, że gospodarstwo rolne było zarządzane z pałacu. Istniał więc związek funkcjonalny, a pałac podlegał reformie rolnej. WSA nie dopuścił oświadczeń jako dowodu złożonego, jego zdaniem, za późno. Gmina wystąpiła ze skargą do NSA.

– Sąd powinien dopuścić uzupełniający dowód z dokumentów, które uzyskano już po zakończeniu postępowania – argumentował radca prawny Mariusz Filimoniuk, reprezentant gminy.

– Gmina miała pięć lat na przedstawienie dowodów. Zbieranie ich wtedy, gdy są już negatywne decyzje i ustalony stan faktyczny, jest spóźnione – mówiła adw. Anna Graboś, pełnomocniczka Marii O.

NSA uznał, że jest to stanowisko błędne, a sprawa nie została wyjaśniona. Musi być od nowa rozpoznana przez wojewodę.

Sygn. akt I OSK 2077/13

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA