fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Dwie stawki za wywóz śmieci naruszają prawo

Kosze na śmieci
Dwie stawki za wywóz śmieci naruszają prawo
AdobeStock
Jeśli opłaty za śmieci są ustalane wedle kryterium gospodarstwa domowego, to nie można ich różnicować w zależności od tego, czy chodzi o dom, czy o mieszkanie.

Lawinowy wzrost opłat za śmieci i to, że samorządy coraz częściej zmieniają zasady ich kalkulowania, przekłada się na większą zaskarżalność takich uchwał do sądów administracyjnych. Z ich orzecznictwa wynika zaś, że takie skargi mają rację bytu, bo przepisy są niejasne, a samorządy nie zawsze prawidłowo je interpretują.

Potwierdza to najnowsze orzecznictwo Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który częściowo zakwestionował ważność obowiązujących do końca marca zasad naliczania opłat za śmieci w stolicy. Zawarte w nich tezy mogą okazać się zaś cenną wskazówką, zwłaszcza przy zaskarżaniu uchwał, w których stawki opłat za śmieci zostały oparte o kryterium gospodarstwa domowego.

Warszawski WSA przypomniał przede wszystkim, że środki z opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi nie mogą być wykorzystane na cele niezwiązane z pokrywaniem kosztów funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi. Obejmuje to koszty: odbierania, transportu, zbierania, odzysku i unieszkodliwiania odpadów komunalnych; tworzenia i utrzymania punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych; obsługi administracyjnej tego systemu; edukacji ekologicznej.

Takie zastrzeżenie oznacza, że skuteczny może okazać się zarzut, iż kalkulacja opłat za śmieci nie odnosi się do realnych kosztów samego tylko systemu gospodarowania odpadami. Jeśli bowiem skarżący potrafi wykazać, że opłaty są od nich wyższe, ma sporą szansę na podważenie uchwały.

Kolejna istotna kwestia, do której odnosi się WSA w Warszawie, to metody kalkulacji opłat. Sąd przypomniał, że rada gminy ma do dyspozycji metodę według: liczby mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość, ilości zużytej wody z danej nieruchomości, powierzchni lokalu mieszkalnego albo od gospodarstwa domowego.

WSA potwierdził, że spośród tych metod rada może dokonać wyboru i nie jest wykluczone stosowanie na obszarze gminy więcej niż jednej metody ustalania opłat. Niemniej stawka może być zróżnicowana w zależności od powierzchni lokalu mieszkalnego, liczby mieszkańców zamieszkujących nieruchomość, odbierania odpadów z terenów wiejskich lub miejskich, a także od rodzaju zabudowy. W metodzie od gospodarstwa domowego wolą ustawodawcy powinna być uchwalona jedna stawka opłaty za gospodarowanie odpadami. W ocenie WSA sformułowanie „jedna stawka" wyklucza możliwość jej różnicowania, bo to prowadzi do ustalenia dwóch lub więcej stawek, co pozostaje w oczywistej sprzeczności z treścią przepisów. Zatem niezgodna z prawem jest taka uchwała śmieciowa, która przewiduje inną stawkę dla gospodarstwa domowego zabudowy jednorodzinnej, tj. domu, i inną dla wielorodzinnej – mieszkań.

WSA pokreślił także, że kalkulacja opłat za śmieci powinna obrazować nie tylko ogólny wzrost kosztów utrzymania poszczególnych elementów systemu, ale także pokazywać czynniki, które wpłynęły na taki stan rzeczy. Mieszkańcy, wnosząc opłaty, powinni bowiem działać w przeświadczeniu, że ich wzrost wynikał z przyczyn obiektywnie uzasadnionych. Dlatego trzeba wskazać, dlaczego dotychczasowy system poboru opłat nie był dość efektywny.

Sygnatury akt: III SA/Wa 865-867/20

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA