fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Działalność klubu fitness - uciążliwość dla sąsiadów

123RF
Od tego, czy działalność klubu fitness jest czy nie jest uciążliwa, zależy jego dalsze funkcjonowanie.

Klub prowadzony przez spółkę z o.o. został uruchomiony w dwukondygnacyjnym budynku usługowo-biurowym na osiedlu w Białymstoku. Zajął miejsce szwalni.

Kontrolę inspektorów nadzoru budowlanego w celu sprawdzenia legalności zmiany sposobu użytkowania budynku ściągnęła Anna Z. (dane zmienione), właścicielka domu w sąsiedztwie klubu.

Inspektorzy ustalili, że spółka przebudowała budynek na ten cel bez wymaganego pozwolenia na budowę. Mimo to postępowanie w sprawie samowolnej zmiany sposobu użytkowania budynku zostało umorzone. Przebudowa pomieszczeń polegała bowiem jedynie na przesunięciu drzwi wejściowych i rozbiórce części ścianek działowych.

– Poprzez zmianę rodzaju usług z szycia bielizny na klub fitness nie doszło więc do zmiany sposobu użytkowania budynku – stwierdził ostatecznie wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego w Białymstoku.

Sprawę zbadano rzetelnie. Prezydent Białegostoku wskazał, że zmiana funkcji budynku była zgodna z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania, który przeznacza ten teren pod budownictwo jednorodzinne i nieuciążliwe usługi. Zastrzeżeń nie miała straż pożarna, a wojewódzki inspektor ochrony środowiska w Białymstoku ustalił, że poziom emisji hałasu nie przekracza dopuszczalnych norm.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku Anna Z. przedstawiła odmienne wyniki pomiarów hałasu, sporządzone przez specjalistów na jej zlecenie. Z ich opinii wynikało, że normy hałasu zarówno w domu Anny Z., jak i na jej posesji są przekroczone. Wskutek samowolnej zmiany sposobu użytkowania budynku doszło więc do wprowadzenia w jej sąsiedztwie uciążliwej działalności – argumentowała.

WSA w Białymstoku uchylił wszystkie poprzednie decyzje i postanowienia nadzoru budowlanego. Orzekł, że nie można było umarzać postępowania, gdyż zmiana funkcji budynku nastąpiła samowolnie. Zakres przebudowy wymagał bowiem pozwolenia na budowę, którego spółka nie miała. Postępowanie należy więc przeprowadzić od początku, na podstawie art. 51 prawa budowlanego – wskazał sąd. W decyzji opartej na tym przepisie nakłada się na inwestora obowiązek uzyskania pozwolenia na użytkowanie. Ze względu na zakres i cel przebudowy budynku powinno je potwierdzać pozwolenie na budowę. Wymaga ono zgodności z planem zagospodarowania. Urząd Miasta przytoczył wprawdzie zapisy planu, w którym dopuszczono m.in. lokalizowanie usług nieuciążliwych, do których zaliczył kluby fitness, ale nie odpowiedział, czy ten konkretny klub prowadzi działalność uciążliwą z powodu przekraczania dopuszczalnego poziomu hałasu – zauważył WSA.

Istnieją także dwie sprzeczne opinie na ten temat. Wymaga to jednoznacznego wyjaśnienia, gdyż przy ubieganiu się o pozwolenie na budowę trzeba sprawdzić zgodność inwestycji z zapisami planu – stwierdził sąd. A więc m.in. czy ze względu na poziom hałasu ten klub fitness prowadzi uciążliwą czy nieuciążliwą działalność.

Sygnatura akt: II SA/Bk 720/16

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: d.frey@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA