Reklama

Czy projekt dużej ustawy reprywatyzacyjnej obejmie również późnych przesiedleńców

Jest pomysł, by projekt dużej ustawy reprywatyzacyjnej objął również późnych przesiedleńców, m.in. z Warmii i Mazur, i ich potomków.

Aktualizacja: 11.02.2018 17:04 Publikacja: 11.02.2018 16:50

Czy projekt dużej ustawy reprywatyzacyjnej obejmie również późnych przesiedleńców

Foto: Adobe Stock

Stowarzyszenie Patria Nostra proponuje by przepisy reprywatyzacyjne dotyczyły jeszcze jednego kręgu osób. Chodzi o późnych przesiedleńców, czyli tych, którzy od lat 50. do 80. ubiegłego wieku wyjeżdżali z Polski, a następnie zrzekali się polskiego obywatelstwa. W efekcie czego traciły nieruchomości pozostawione w Polsce. Teraz żądają ich zwrotu lub odszkodowań i wygrywają w sądach.

Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiada dyplomatycznie i nie przesądza na razie, że tego nie zrobi.

Przecięcie problemu

– Liczba pozwów do sądu przeciwko gminom oraz Skarbowi Państwa stale rośnie. Coraz więcej późnych przesiedleńców odzyskuje nieruchomości oraz otrzymuje wysokie odszkodowania. Ukształtowała się bowiem korzystna dla linia orzecznicza – mówi Lech Obara, radca prawny oraz prezes stowarzyszenia Patria Nostra. – Tymczasem zwrotom nieruchomości często towarzyszą ludzkie dramaty, gdyż nie są to puste działki.

Zdaniem mec. Obary warto tego rodzaju roszczenia objąć projektem dużej ustawy reprywatyzacyjnej. – Dzięki temu otrzymają oni tak jak inni objęci projektem tej ustawy 20 proc. zadośćuczynienia za utracone nieruchomości. Jednocześnie nie będą mogli liczyć na zwrot nieruchomości w naturze – tłumaczy mec. Obara. – Wartość wypłacanych rekompensat powinna zostać pomniejszona o wartość świadczeń, uzyskanych przez te osoby po przyjeździe do Niemiec.

Według stowarzyszenia przepisy projektu powinny też wprowadzać zakaz zbywania prawa do rekompensaty na rzecz innych osób. Na ubiegającym się o rekompensatę ma zaś spoczywać obowiązek udowodnienia praw do pozostawionych nieruchomości.

Reklama
Reklama

Duża ustawa reprywatyzacyjna przyznaje zadośćuczynienie osobom, które obecnie są obywatelami Polski. Przesiedleńcy i ich potomkowie nie mają dziś problemu z uzyskaniem naszego obywatelstwa, bo przesądził o tym w swoim orzeczeniu SN.

– Dzięki temu raz na zawsze zostałyby odcięta droga realizacji tego rodzaju roszczeń – twierdzi mec. Obara.

Ministerstwo Sprawiedliwości niczego nie przesądza, ale i nie zamyka drogi tego rodzaju pomysłom. Projekt tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej oczekuje obecnie na rozpatrzenie przez Komitet Stały Rady Ministrów. Kwestia jej zakresu podmiotowego będzie niewątpliwie przedmiotem dalszych dyskusji i analiz w ramach prac legislacyjnych. – odpowiedział „Rz" dr hab. Kamil Zaradkiewicz, dyrektor Departamentu Prawa Administracyjnego w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz współautor projektu ustawy reprywatyzacyjnej.

Jaka skala

Od 2013 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie zajmował się 26 sprawami o odszkodowania, którego domagali się przesiedleńcy bądź ich spadkobiercy tylko od Skarbu Państwa (2013 r. – osiem spraw, 2014 r. – trzy sprawy, 2015 r. – dwie sprawy, 2016 r. – pięć spraw i 2017 r. – osiem spraw).

Siedem z tych spraw jest w toku, w 11 sąd uwzględnił powództwo, w pięciu sprawach zapadł wyrok oddalający powództwo, w jednej przekazano sprawę do właściwego sądu w Warszawie i w dwóch przypadkach pozwy zwrócono z powodów formalnych.

Do tej pory najwyższe odszkodowanie przyznane prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Olsztynie w 2015 roku dostało troje spadkobierców byłego mieszkańca Gietrzwałdu. Zasądzona kwota to 636 tys. zł, spadkobiercy zaś domagali się 750 tys. zł.

Reklama
Reklama

18 stycznia 2018 r. Sąd Okręgowy wydał postanowienie o wypłacie odszkodowania Eryce Tyzak, właścicielce gospodarstwa w Podlejkach w gminie Gietrzwałd, która pod koniec lat 70. zeszłego wieku, wyjechała na stałe do Niemiec, w wysokości 1 mln 300 tys. zł, ale wyrok nie jest prawomocny. O odszkodowanie za pozostawione w Polsce mienie Eryka Tyzak ubiegała się od 2010 roku.

– Znacznie więcej tego typu spraw wpływa do urzędów – dodaje mec. Obara.

Kiepski pomysł

– Mam mieszane uczucia, gdy chodzi o tę propozycję – mówi Maciej Obrębski, adwokat specjalizujący się w reprywatyzacji. – Obawiam się, że budżetu państwa nie będzie stać na wypłatę wszystkich odszkodowań. Można się co najwyżej zastanowić, czy nie objąć projektem osób, które nie miały wyjścia i wyjechały z powodów czysto politycznych, a nie z pobudek czysto ekonomicznych. Poza tym rodzaj roszczeń późnych przesiedleńców jest inny, aniżeli osób, które utraciły nieruchomości na podstawie przepisów o reformie rolnej czy dekretu Bieruta – podkreśla mec. Maciej Obrębski. ©?

Prawo karne
Zbigniew Ziobro z azylem na Węgrzech
Prawo drogowe
Nowość w egzaminach na prawo jazdy. Ministerstwo zaskoczyło instruktorów i kursantów
Prawo dla Ciebie
Abonament RTV w górę. Tyle zapłacimy w 2026 r.
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Nieruchomości
SN: Współwłaściciel nie ma prawa żądać całego odszkodowania za czynsz
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama