Reklama

Wielkie symfonie znów będą grane

Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia ogłosiła już program na cały sezon i jak przed pandemią sprzedaje abonamenty.
Wielkie symfonie znów będą grane

Foto: ) PAP/Andrzej Grygiel

Większość instytucji przygotowuje się znacznie ostrożniej. Przedstawiają plany wyłącznie do końca 2021 roku, a jeśli nawet – jak w Operze Narodowej – wiemy, na co będzie można liczyć w dalszej części sezonu, kasy sprzedają bilety tylko na wydarzenia do końca grudnia. Podobnie jest w Filharmonii Narodowej.

NOSPR w Katowicach postępuje inaczej, a ponadto po dokończeniu we wrześniu przełożonego z powodu pandemii Festiwalu Prawykonań w październiku chce rozpocząć rok z rozmachem – IX symfonią Beethovena.

– W pandemii zaczęliśmy doceniać muzykę na mniejsze składy muzyków, teraz przyszedł czas powrotu do poematów Straussa, symfonii Mahlera, Brucknera, Sibeliusa czy Beethovena, czego nie mogliśmy słuchać w minionym roku – mówi dyrektor naczelna NOSPR Ewa Bogusz-Moore.

Inauguracyjny koncert poprowadzi szef artystyczny NOSPR, Amerykanin Lawrence Foster. To będzie jego powrót do Polski po ponad roku. Przeszedł ciężko covid, potem jego podróż z USA do Polski była niemożliwa. Imponująca jest zresztą cała lista zaproszonych artystów. Katowicką orkiestrą dyrygować będą m.in. Domingo Hindoyan, Pinchas Steinberg i Simone Young, ale także Marta Gardolińska, od niedawna dyrektorka muzyczna Opéra national de Lorraine. A 23 października na koncercie z okazji 80. urodzin Lawrence'a Fostera ma wystąpić jeden z największych muzyków ostatniego półwiecza, Daniel Barenboim.

Zostały też zaproszone zespoły zagraniczne: Royal Scottish National Orchestra, Orchestre des Champs-Elysées, Les Arts Florissants czy Gabrieli Consort. Swoje programy przygotowują też śląskie zespoły rezydujące w salach NOSPR: Camerata Silesia, Kwartet Śląski, Orkiestra Muzyki Nowej czy orkiestra Aukso, która zaprosi do współpracy muzyków jazzowych i alternatywnych, jak Krzysztof Herdzin, L.U.C. czy Dominik Wania.

Reklama
Reklama

Ruszyła już sprzedaż abonamentów. – Nie chcieliśmy z nich rezygnować, uważając, że przy panującej nadal niestabilności dają poczucie, iż życie toczy się normalnie – mówi Ewa Bogusz-Moore. – To buduje zaufanie do instytucji, a jeśli coś złego znowu miałoby się przydarzyć, my i tak zwrócimy pieniądze.

Kultura
Pawilon OmenaArt Foundation najlepszy na Malta Biennale. Gala na tle Caravaggia
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Kultura
Rosja na Biennale w Wenecji. Kuratorką jest córka generała FSB. Protest polskiej ministry
Kultura
Michał Warda dla „Rzeczpospolitej”: Plakat między artystyczną wolnością a marketingiem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama