fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Motobiznes

Sprzedaż pojazdów w 2020 r.: wszyscy odczuli skutki pandemii

Sprzedaż samochodów
Bloomberg
Największe kraje Europy Zachodniej zanotowały w 2020 r. duże spadki sprzedaży nowych samochodów z tej samej przyczyny: pandemii COVID-19, zakłóceń w produkcji i zamykania salonów sprzedaży. Rosła za to popularność pojazdów przyjaznych dla środowiska

Niemcy

Na największym europejskim rynku miniony rok był najgorszy od zjednoczenia kraju: zarejestrowano 2,9 mln samochodów, o 19 proc. mniej niż rok wcześniej, natomiast wyprodukowano 3,5 mln, najmniej od 45 lat — wynika z danych federacji producentów VDA. Dziesięć najbardziej kupowanych modeli stanowiły: Golf, Tiguan i Passat Volkswagena, Ford Focus, Polo, Mini, Mercedesy klasy A, klasy C i GLC oraz Audi A4.

Jedynie sprzedaż samochodów całkowicie elektrycznych skoczyła trzykrotnie — do 6,7 proc. udziału rynkowego — do 194 163 sztuk — podał z kolei urząd motoryzacji KBA — bo rosła atrakcyjność bardziej niezawodnej technologii i bogatszej oferty. Łącznie sprzedano 395 tys. e-aut i hybryd, dało to 13,5 proc. udziału w rynku. Eksport samochodów zmalał o 24 proc. do 2,6 mln.

Ostatnim rokiem, gdy w Niemczech zarejestrowano poniżej 3 mln pojazdów był rok 1989, Z kolei spadek sprzedaży o 19 proc. był mniejszy jedynie wobec 2010 r., po wcześniejszym roku rządowych dopłat za złomowanie starych samochodów, co wywołało nietypowy skok sprzedaży. Jedynym miesiącem, w którym sprzedaż wzrosła o 10 proc. do ponad 310 tys. aut, był grudzień, bo z końcem 2020 r. przestawał obowiązywać niższy podatek VAT (16 proc.) wprowadzony przez rząd w lipcu. Od nowego roku wrócił do 19 proc.

„E-mobilność stała się główną cechą mobilnego społeczeństwa" — oświadczył prezydent KBA, Richard Damm. Poinformował, że w IV kwartale e-auta i o częściowym napędzie elektrycznym stanowiły 22 proc. rynku, co świadczy, że rząd federalny może osiągnąć cel 7-10 mln takich aut na drogach Niemiec do 2030 r. Liderem w tym segmencie rynku była marka Volkswagena z 20,2 procentami sprzedaży, przed Renaultem (18,1), Smartem (11,6) i Teslą (11,1).

Działania mające ograniczyć rozchodzenie się koronawirusa doprowadziły do zamykania fabryk na początku roku, a najnowszy lockdown obowiązujący do końca stycznia objął tradycyjne salony sprzedaży. -„Spodziewamy się, że rynek samochodów osobowych odżyje w 2021, ale nie należy na razie spodziewać się, że dojdzie do poziomu sprzed pandemii" — oświadczyła w komunikacie prezydent VDA, Hildegard Müller. Uważa ponadto, że mniejsza sprzedaż szkodzi środowisku, bo nie następuje odnawianie floty, a stare pojazdy zostaną dłużej na drogach.

Według Ferdinanda Dudenhoffera z instytutu CAR w Duisburgu, sektor motoryzacji dostosował się do niższych wyników dzięki rządowemu programowi dopłat do technicznego bezrobocia.

W. Brytania

Drugi europejski rynek miał wynik najgorszy od 1992 r.; sprzedaż zmalała o 680 076 pojazdów (29,4 proc.) do 1,63 mln — podała organizacja producentów i handlowców SMMT. Spadek był największy od 1943 r., kiedy fabryki przestawiły się na produkcję amunicji.

Nadal dominowały samochody benzynowe (903 961, 55,4 proc.), popularność diesli stopniała o 55 proc. do 262 772 z 581 774. Największym powodzeniem cieszyły się Fiesta, Corsa, Golf, Focus, Mercedes klasy A, Qashqai, Mini i Polo. Zmalała też sprzedaż pojazdów dostawczych — o 20 proc., skoczyła za to zdecydowanie e-aut — o 185,9 proc. do 108 205 (6,67 proc. rynku) i hybryd o 91,2 proc. do 66 877 (4,1 proc. rynku).

Salony zamknięto w marcu podczas pierwszego lockdownu i jak stwierdził prezes SMMT, Mike Hawes, „straciliśmy z tego powodu pól miliona sztuk i nie odzyskamy ich". SMMT szacuje, że sektor motoryzacji utracił 20 mld funtów przychodów, a państwo 1,9 mld z braku wpływów podatku VAT. Organizacja spodziewa się poprawy w tym roku. Hawes uważa, że „sektor jest lepiej przygotowany teraz niż w marcu. Wszyscy spodziewali się lockdownu i odetchnęli z ulgą, że pozwolono na kliknięcie i odbiór pojazdu".

Francja

Sprzedaż we Francji zmalała o 25,5 proc. do ok. 1,65 mln pojazdów z 2,2 mln rok wcześniej, do poziomu z 1975 r. — podała organizacja producentów CCFA. Nawet w czasie kryzysów w latach 90. czy pierwszej dekadzie 2000 nie było nigdy mniej niż 1,7 mln — stwierdził dyrektor ds. komunikacji w CCFA., Francois Roudier. Przyczyny spadku były te same co u innych: na wiosnę zamknięto fabryki i salony, a konsumenci wstrzymali się z decyzjami obawiając się skutków kryzysu gospodarczego.

Traciły nadal na popularności diesle (30,6 proc. wobec 34,1 rok wcześniej), zyskały za to hybrydy (14,8 proc. rynku) i e-auta (1,9 proc. wobec 1 proc.) także dzięki dopłatom rządowym, ich sprzedaż wzrosła niemal trzykrotnie do 21,5 proc. łącznej sprzedaży.

Firmy francuskie wypadły nieco lepiej od rynku, ale też zmniejszyły sprzedaż: PSA o 25,1 proc. Renault o 24,9 proc. Najmniej ucierpiały odnowione modele Peugeota i DS3 Crossback. Sam Renault zmniejszył sprzedaż o 22,7 proc., ale Dacia aż O 30,1 proc. Firmy zagraniczne miały średni spadek sprzedaży o 26,1 proc., liderem pozostała grupa VW, mimo spadku sprzedaży o 28,4 proc. Ranking popularności tworzyły: 208, Clio, C3,3008, 2008, Zoé, Captur, 308, Sandero i Twingo.

Włochy

Rynek nowych samochodów zmalał w 2020 r. o 27,8 proc. do 1 380 202 pojazdów, był najmniejszy od 2014 r. Włochy bardzo mocno ucierpiały z powodu koronawirusa, były pierwszym krajem europejskim dotkniętym pandemią. Po kryzysie w latach 2008-11, gdy sprzedaż stopniała z 12,4 mln do 1,4 mln sztuk, nastąpiła poprawa w latach 2012-17 do 1,96 mln, a wraz z furgonetkami do 2,14 mln.

Teraz sprzedaż aut benzynowych zmalała o 38,7 proc. do 523 140 (37,5 proc. rynku), diesli o 40,2 proc. do 461 274 (33,1 proc. rynku), na gaz ziemny o 31,1 proc. do 94 260 (6,8 proc. rynku), natomiast sprzedaż hybryd skoczyła o 103 proc. do 2123 321 (16 proc. rynku), e-aut na baterie o 207,6 proc. do 32 538 (2,3 proc.), a hybryd plug-in o 319,1 proc. do 27 408 (2 proc.). W rankingu marek najlepiej wypadł Fiat, przed Volkswagenem, Fordem, Renaultem, Peugeotem, Toyotą, Citroenem, Jeepem, Oplem i dacią.. Włosi kupowali najchętniej Pandy, Lancie Ypsilon, Fiaty 500 i 500X oraz Clio.

Hiszpania

Zapaść na rynku hiszpańskim wyniosła 31,8 proc., sprzedano 858 022 nowe auta, najmniej do 2013 r.

Od historycznego dołka w 2009 r. rynek stopniowo odbudowywał się, rząd zachęcał do kupowania programem PIVE dopłat za złomowanie starych pojazdów. Zmieniano go z roku na rok, ale był stałym czynnikiem wspierającym rynek wewnętrzny, pozwolił zwiększyć sprzedaż z niecałych 0,7 mln w 2012 r. do prawe 1,3 mln w 2019 r. W ubiegłym roku doszło do załamania w marcu wraz z atakiem wirusa. W kwietniu sprzedaż praktycznie zanikła (-96,5 proc.), potem była wolna poprawa, w lipcu doszło nawet do wzrostu o 1,1 proc.

W rankingu sprzedaży prymat zachował Peugeot przed Volkswagenem, Renaultem (spadek o 28 proc.), Seatem (mimo najgorszego wyniku w tym zestawieniu: -38,5 proc.), Toyotą, Fordem, Dacią, Kia, Hyundaiem i Fiatem. Wśród modeli liderem został Sandero (detronizując Seata z ostatnich 12 lat), przed Seatem León, Qashqai, Clio, Corollą, Seatem Arona, 2008, 3008, Hyundaiem Kona i Capturem.

Branżowe organizacje ANFAC, Faconauto i Ganvam przewidują, że w bieżącym roku sprzedaż nie przekroczy miliona sztuk, ale uprzedziły, że na wynikach I kwartału zaciąży wyższy podatek przy rejestracji pojazdów i zakończenie Planu RENOVE (dopłat do odnawiania parku samochodowego) z saldem ponad 200 mln euro bez rozdysponowania.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA