fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Pomagamy stać się deweloperom bardziej eko

materiały prasowe
Na rozwiązania przyjazne dla środowiska stawiają deweloperzy z dużych miast. Natomiast nie dzielą się efektami swoich realizacji z branżą – mówił w programie #RZECZoNIERUCHOMOSCIACH Paweł Wołejsza, architekt, członek zespołu Eco Avengers.
Budujemy już energooszczędne domy jednorodzinne, standardem są biurowce, które posiadają najwyższe ekocertyfikaty. A jak na tym ekologicznym tle wypadają budynki wielorodzinne?
Deweloperzy mieszkaniowi bardzo starają się wdrażać różne typy innowacji. Natomiast dzieje się to głównie w dużych miastach – Warszawie, Gdańsku czy Krakowie. W innym ośrodkach nie widzimy tego trendu.
Dlatego też z inicjatywy Polskiego Związku Firm Deweloperskich pojawili się Eco Avengers, których jest pan członkiem. Celem projektu jest ekologiczna edukacja deweloperów. Co robią już dziś firmy, które zaczęły się interesować aspektem środowiskowym?
Widzimy cały szereg różnych sposobów patrzenia na ekologię w nieruchomościach. Każdy deweloper stara się zrobić coś innego – co często wynika z prawa miejscowego czy innych zaleceń, np. zakazujących wypuszczania wody poza obręb działki. Natomiast deweloperzy nie dzielą się informacjami o swoich realizacjach.
PZFD ma na celu upowszechnić wiedzę, a my powołani zostaliśmy po to, żeby zbadać, które z zastosowanych rozwiązań się sprawdziły i z których klienci są zadowoleni, ale też które nie przyniosły strat deweloperom.
Wszystko po to, żeby takie rozwiązania mogli wprowadzać również inni budujący – nie tylko z dużych miast i nie tylko najwięksi gracze na rynku. Liczymy, że powiew ekologii dotrze również do małych polskich miast.
Jakie ekologiczne rozwiązania się sprawdziły?
Bardzo wiele się sprawdziło. Na przykład bluszcze na ścianach, panele fotowoltaiczne czy oświetlenie ledowe na inwestycjach. Są jednak rozwiązania, które okazały się nietrafione, na przykład zielona ściana na jednej z inwestycji. Deweloper chciał stworzyć coś bardziej wybitnego, co nie do końca mu się opłaciło – koszt obsadzenia roślinami czterech zewnętrznych ścian wyniósł bowiem ponad 100 tys. zł. O ścianę wciąż trzeba dbać – nawadniać, pielęgnować. Stała się problemem nie tylko dla dewelopera, ale i dla wspólnoty mieszkaniowej.
Dziś wiele mówi się na temat gospodarki obiegu zamkniętego. Czy deweloperom, których biznes jednak polega na tym, żeby wybudować i sprzedać, ten temat leży na sercu?
To jest w Polsce bardzo trudny problem i sprawa bardzo zaniedbana. Do przewodnika, który szykujemy dla deweloperów, przygotowywałem właśnie rozdział dotyczący procesu budowy z ekologicznego punktu widzenia. Bo niestety wiele materiałów, które pozostają po budowie, jest wyrzucanych do jednego kontenera.
Bardzo mało firm segreguje odpady. Znam dwie, które segregują odpady na stal, którą można sprzedać, czy wełnę mineralną, która jest w pełni recyklingowana. Gruz też można przetworzyć i wykorzystać pod drogi. Natomiast niewielu się tym przejmuje. Mam nadzieję, że uda się tę inicjatywę zaszczepić w deweloperach.
A może to ustawodawca powinien zaszczepić takie praktyki?
Ustawodawca również powinien. Mamy listę postulatów, o których wprowadzenie będziemy walczyć. Warto również powiedzieć, że nowe budynki są problemem z punktu widzenia szybkich zmian klimatu. Natomiast dużym kłopotem jest to, że wiele istniejących budynków w kraju nie jest docieplonych. Jeżeli byśmy je docieplili, znacznie spadłoby zapotrzebowanie na złoża kopalne i energię.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA