fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Cavatina nie dała się pandemii

materiały prasowe
W trudnym dla branży 2020 r. deweloper znalazł nabywców na biurowce. Nie wstrzymał też inwestycji, z czego ma wkrótce skorzystać.

Notowany na Catalyst i zmierzający na GPW deweloper biurowy w 2020 r. miał prawie 247 mln zł skonsolidowanego zysku operacyjnego, o 17 proc. więcej niż rok wcześniej. Na wynik złożyły się zyski z najmu nieruchomości, które wyniosły prawie 33 mln zł (wzrost o 100 proc. rok do roku dzięki oddaniu biurowców do użytkowania), a także wynik z wyceny nieruchomości wraz z zaawansowaniem budowy i komercjalizacji, z uwzględnieniem sprzedaży nieruchomości – to w sumie prawie 267 mln zł, o niemal 14 proc. więcej rok do roku.

Niekorzystne różnice kursowe mocno zwiększyły koszty finansowe, dlatego zysk netto sięgnął 146 mln zł, o ponad 8 proc. mniej rok do roku.

Po sprzedaży w latach 2019-2020 biurowców o powierzchni prawie 84 tys. mkw. Cavatina w portfelu ma jeszcze siedem gotowych obiektów o powierzchni 101 tys. mkw. W budowie jest dziewięć o powierzchni 145 tys., z czego trzy mają zostać oddane w tym roku, a cztery w przyszłym. W planach jest 12 inwestycji o powierzchni 207 tys. mkw. (z czego osiem do uruchomienia w tym roku) z terminem oddania w latach 2022-2024 (w tym kumulacja – siedem projektów – przewidywana jest w 2023 r.).

Celem strategicznym Cavatiny jest posiadanie na koncie 1 mln mkw. zrealizowanych projektów do końca 2025 r.

- Ubiegły rok był okresem pełnym wyzwań w związku z pandemią Covid-19, nie przeszkodziło to jednak naszej grupie w osiągnięciu sukcesów o znaczeniu przełomowym dla dalszego rozwoju, jak sprzedaż trzech budynków kompleksu biurowego Equal Business Park w Krakowie, czy zakończenie budowy biurowca przy ul. Chmielnej 89 w Warszawie i sprzedaż 65 proc. jego udziałów – skomentował Daniel Draga, wiceprezes Cavatiny. - Podpisaliśmy ponadto rekordową umowę najmu powierzchni biurowej w kompleksie Global Office Park w Katowicach. Projekty realizujemy zgodnie z założonym harmonogramem i jesteśmy głównym kandydatem, by skorzystać z bardzo prawdopodobnej luki podażowej na rynku biurowym, która może powstać na skutek wstrzymania przez część deweloperów rozpoczęcia nowych inwestycji w trakcie pandemii - podkreśla.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA