fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Potwierdzenie z urzędu nieprędko

Najwięcej wniosków o wydanie zaświadczenia o przekształceniu w terminie czterech miesięcy wpłynęło w stolicy
shutterstock
Miasta nie wydają masowo zaświadczeń potwierdzających przekształcenie użytkowania wieczystego i raczej to się szybko nie zmieni.

Na początku roku doszło do przekształcenia z mocy prawa użytkowania wieczystego tysięcy hektarów gruntów pod blokami i domami. – I choć od tej daty minęło trzy i pół miesiąca, nie zanosi się, by osoby, które się uwłaszczyły, szybko otrzymały zaświadczenia potwierdzające przekształcenie. Większość miast nie da rady do końca roku wydać tych dokumentów – mówi Przemysław Dziąg, radca prawny z Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD).

PZFD zapytało m.in przeszło 60 urzędów miejskich oraz wszystkie oddziały terenowe Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR), ile do tej pory wydały zaświadczeń oraz z jakich powodów odmówiły wystawienia tego dokumentu.

Okazuje się, że liczba zaświadczeń nie jest duża. Z jednym wyjątkiem. W Szczecinie wydano ich 9 800.

Jak na lekarstwo

Z danych PZFD wynika, że najwięcej wniosków o wydanie zaświadczenia o przekształceniu w terminie czterech miesięcy wpłynęło w stolicy. Prym wiedzie warszawska dzielnica Mokotów, gdzie było ich 3 500. Do tej pory urzędnicy wydali 477 zaświadczeń. W 20 wypadkach odmówili. W sumie w całej Warszawie wydano ich 4 700.

W Poznaniu było wniosków 1122, a zaświadczeń 2085. W Szczecinie, tak jak w Poznaniu, wpłynęło mniej wniosków, aniżeli wydano zaświadczeń, mianowicie 553. Natomiast wystawiono zaświadczeń 9800, postanowień odmownych wydano 49. Mieszkańcy Gdyni złożyli 105 wniosków. Do tej pory wystawiono 49, a odmów było pięć.

W mniejszych miastach wpływa mniej wniosków. W Zielonej Górze było ich 15 i 15 zaświadczeń. W Wejherowie wpłynął tylko jeden wniosek, a zaświadczenia nie ma jeszcze ani jednego. W Starogardzie Gdańskim, Włocławku nie wpłynął ani jeden wniosek.

Do oddziałów KOWR trafiły zaledwie pojedyńcze wnioski o wydanie zaświadczenia w ciągu czterech miesięcy. Tylko jeden wniosek wpłynął do oddziału w Białymstoku oraz wystawiono jedno zaświadczenie. Natomiast żadnego wniosku oraz zaświadczenia nie było w: Szczecinie. Gorzowie Wielkopolskim, Łodzi czy Zielonej Górze.

Okazuje się również, że niektóre osoby występowały o szybsze wydanie zaświadczenia w związku z przeprowadzaną transakcją, czyli w ciągu 30 dni. Mimo że Krajowa Rada Notarialna podjęła uchwałę, że tego rodzaju zaświadczenie w wypadku notarialnych umów przenoszących własność domu lub mieszkania w większości wypadków nie jest potrzebne.

W warszawskiej dzielnicy Mokotów nie wpłynął ani jeden, ale na Bemowie było już ich 80, a na Woli 774, a w Śródmieściu 832. W pierwszym wypadku urzędnicy wystawili trzy zaświadczenia, a w drugim i trzecim ani jednego. Natomiast w tych trzech dzielnicach odmówiono wydania zaświadczenia w 52 przypadkach.

W Poznaniu i Szczecinie nie wpłynął ani jeden wniosek. W Gdyni było ich 182, a wydano 36 zaświadczeń, a odmówiono dziewięć razy. W Wejherowie było dziesięć wniosków, a urzędnicy wystawili siedem tego rodzaju dokumentów. We Włocławku wpłynęło dziesięć próśb i tyle też wystawiono zaświadczeń.

W wypadku obu typu zaświadczeń powody, dla których odmówiono ich wydania były bardzo podobne.

Fryzjer blokuje

– Najczęściej na tej samej nieruchomości znajdował się kiosk, pawilon handlowy lub usługowy. Chodziło m.in. o fryzjera, weterynarza. Władze miast odmawiały wydania tego dokumentu także, gdy oprócz bloku na działce znajdowała się stacja transformatorowa, budynek biurowy, hotel albo droga publiczna. Zdarzało się, że wniosek o wydanie zaświadczenia dotyczył niezabudowanej nieruchomości – mówi mec. Przemysław Dziąg.

Według niego urzędnicy interpretują przepisy wąsko na niekorzyść użytkowników wieczystych, co jest głównym powodem wydawania odmownych postanowień.

– Z art. 2 ust. 2 pkt 3 ustawy o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów wynika, że 1 stycznia 2019 r. doszło do przekształcenia gruntów pod budynkami wielorodzinnymi oraz pod towarzyszącą im infrastrukturą mieszkaniową. Taką infrastrukturą mieszkaniową według urzędników nie jest kiosk czy sklep. Z czym się nie zgadzam – tłumaczy Przemysław Dziąg.

Podobnie uważa Jerzy Jankowski, prezes zarządu Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP.

– Przecież kiosk, fryzjer czy sklep służą mieszkańcom osiedli. Poprawiają ich komfort życia. Nie muszą jechać samochodem po pieczywo czy gazetę, tylko kupują pod swoim domem – tłumaczy prezes Jankowski.

W takim wypadku jedynym rozwiązaniem jest podział nieruchomości. Dopóki go nie będzie, dopóty szans na uwłaszczenie nie ma.

Problem zauważyło Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju. Zapowiada zmiany w ustawie przekształceniowej. Chce m.in. wprowadzić uproszczone zasady podziału nieruchomości.

Przygniatają nas problemy

Władze dużych miast nie mają już natomiast złudzeń. I apelują do rządu o wydłużenie o co najmniej rok terminu na wydawanie zaświadczeń. Dziś przepisy obligują je, by wystawili je do końca tego roku z urzędu wszystkim użytkownikom, którzy się uwłaszczyli.

– Nie zdążymy z wydawaniem zaświadczeń do końca roku. Do przeszło 70 proc. gruntów mamy różnego typu wątpliwości prawne, które musimy wyjaśnić – mówi Robert Soszyński, wiceprezydent Warszawy.

– Przekształcenie użytkowania blokują nie tylko pawilony handlowe, ale i lokale należące do cudzoziemców. Muszą mieć oni zgodę ministra spraw wewnętrznych i administracji na czynności wynikające z ustawy przekształceniowej, czyli na zmianę prawa użytkowania wieczystego na udział we własności gruntu. Dopóki takiej zgody nie dostaną – czekamy. Musimy sprawdzić m.in., czy osoba prowadząca działalność gospodarczą w mieszkaniu podlegałaby przepisom o niedozwolonej pomocy publicznej – dodaje wiceprezydent Soszyński.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA