fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Błędy się zdarzają i przy opłacie

Uwłaszczenie wciąż przysparza jeszcze problemów
materiały prasowe
Zaświadczenie o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego to nie wszystko. Uwłaszczeni muszą jeszcze pamiętać o złożeniu prawidłowego wniosku w sprawie bonifikaty. A z tym bywa różnie.

Opłaty za przekształcenie prawa użytkowania wieczystego przysparzają problemów. Okazuje się, że w wielu wypadkach bonifikata może przepaść lub być obniżona. Nie brakuje też zapominalskich.

Zapominalscy warszawiacy

Stołeczni włodarze zastanawiają się nad wydłużeniem terminu dla warszawiaków do składania wniosków w sprawie jednorazowej opłaty przekształceniowej oraz bonifikaty.

– Do tej pory wydaliśmy 280 tys. zaświadczeń potwierdzających przekształcenie. Tylko ponad 20 proc. warszawiaków złożyło wnioski, że chce skorzystać z bonifikaty. Nie pomogła kampania reklamowa. Tymczasem przepisy zawierają konkretny termin, którego trzeba przestrzegać – tłumaczy Robert Soszyński, wiceprezydent Warszawy.

Ustawa przekształceniowa mówi, że jeżeli zaświadczenie potwierdzające przekształcenie zostało doręczone po 30 listopada 2019 r., to uwłaszczony musi w terminie dwóch miesięcy od otrzymania tego dokumentu zgłosić w gminie zamiar wniesienia opłaty przekształceniowej (jednorazowej).

– Rozważamy i analizujemy z prawnikami, czy możemy ten termin przedłużyć. Ustawa przekształcenia daje swobodę gminom, czy chcą udzielać bonifikat i w jakiej wysokości. Myślę, że powinna pozwalać na przedłużenie terminu. Zobaczymy. Sądzę, że jeżeli się na to zdecydujemy, termin przedłużymy prawdopodobnie co najmniej do końca tego roku – mówi Robert Soszyński.

To niejedyny problem, jaki się pojawił w związku z opłatami przekształceniowymi.

Podwyżki na wokandzie

Wiele osób wniosło jednorazowe opłaty i wykreśliło roszczenie z tego tytułu widniejące w księgach wieczystych nieruchomości.

– W samorządowych kolegiach odwoławczych oraz w sądach toczą się sprawy dotyczące podwyżek rocznych opłat z tytułu użytkowania wieczystego. W sytuacji, gdy dawny użytkownik wieczysty przegra, powinien dopłacić do opłaty przekształceniowej, którą wylicza się na podstawie rocznej opłaty z tytułu użytkowania wieczystego. Ustawa przekształceniowa nie rozstrzyga tej kwestii. Wiele osób nie będzie chciało więc dopłacić. Co wtedy? Będziemy dochodzić swoich roszczeń na drodze cywilnej – mówi Ronald Dudziuk, naczelnik referatu bezprzetargowej sprzedaży lokali i gruntów w wydziale skarbu w Urzędzie Miasta w Gdańsku.

Międzyzakładowa Spółdzielnia Mieszkaniowa Energetyka w Warszawie ma jeszcze w Samorządowym Kolegium Odwoławczym (SKO) oraz w sądzie 146 spraw dotyczących podwyżek rocznej opłaty z tytułu użytkowania wieczystego. Jedna z nich właśnie się zakończyła.

– SKO uznało, że podwyżka była zasadna. Do przekształcenia płaciliśmy roczne stawki na starych zasadach, sprzed podwyżki. Musimy więc teraz dopłacić za 2017 i 2018 r. oraz do opłaty przekształceniowej – mówi Teresa Olejnik ze spółdzielni Energetyka.

Skanów nie honorujemy

Wielu właścicieli mieszkań i domów przesłało e-mailem skan wniosku w sprawie jednorazowej opłaty i bonikaty. – To błąd. Prawo administracyjne nie honoruje skanów. Wniosek powinien być złożony za pomocą e-PUAP-u, pocztą lub osobiście – tłumaczy Ronald Dudziuk.

Co zatem trzeba zrobić? – Taka osoba musi złożyć raz jeszcze wniosek, ale w jej wypadku dwumiesięczny termin już prawdopodobnie upłynął. Bonifikata przysługuje jej więc za krótszy okres. Nie obejmie 2019 i 2020 r. – wskazuje Ronald Dudziuk.

Zaległości w podatkach

Wiele miast uzależnia przyznanie bonifikaty w opłacie przekształceniowej od braku zaległości np. w podatku od nieruchomości. Tak jest np. w Gdańsku. – Wiele osób ma zaległości niewielkie, wręcz groszowe, i nie wie o nich. Ale ma. Bonifikaty więc nie dostanie. Musi więc uregulować wszelkie zaległości i złożyć wniosek raz jeszcze. Musi jednak liczyć się z tym, że przepadnie im bonifikata za poprzednie lata, czyli za 2019 i 2020. Zapłacą więc wyższą opłatę przekształceniową – mówi Ronald Dudziuk.

Wciąż też tysiące osób w ogóle jeszcze nie otrzymały zaświadczenia potwierdzającego przekształcenie użytkowania wieczystego we własność. Tak jest m.in. w Warszawie, Krakowie, Katowicach czy Wrocławiu.

Niektórzy też, choć posiadają ten dokument, jeszcze nie uregulowali opłaty przekształceniowej, bo np. czekają na jej wyliczenie. Dlatego wielu właścicieli mieszkań i domów ma wątpliwości, czy w 2020 r. musi płacić jeszcze roczną opłatę z tytułu użytkowania wieczystego czy też nie.

– Zdecydowana większość osób, które czekają na zaświadczenie, nie musi płacić rocznej opłaty z tytułu użytkowania wieczystego – zapewnia Robert Soszyński. – Wystarczy, że adres swojej nieruchomości znajdą na stronie um.warszawa.pl/przeksztalcenia/. Wtedy mają pewność, że zaświadczenie dostaną. Muszą jedynie uzbroić się w cierpliwość i poczekać na nie. Do tej pory przesłaliśmy je do 88 proc. warszawiaków. Do końca I półrocza powinni otrzymać je wszyscy, którzy się przekształcili, z wyjątkiem kilku procent trudnych przypadków, których wyjaśnienie będzie wymagało czasu – wyjaśnia wiceprezydent Soszyński.

– Z powodów czysto ostrożnościowych zalecam klientom, by jednak roczną opłatę uregulowali. Te pieniądze nie przepadną. Jeżeli dojdzie w przyszłości do przekształcenia, zostaną one zaliczone na poczet opłaty przekształceniowej – twierdzi z kolei radca prawny Piotr Pałka, wspólnik w Kancelarii Prawnej Derc Pałka.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA