fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Jak zrozumieliśmy istotę nowotworu

materiały prasowe
Prof. dr hab. n med. Wiesław Jędrzejczak, Warszawski Uniwersytet Medyczny.

Naukowcy opracowali przełomową analizę kodu genetycznego ponad 2,5 tys. typów nowotworu. Kiedy po raz pierwszy zdiagnozowano raka?

Musielibyśmy cofnąć się do czasów Hipokratesa. To on jest autorem nazwy „rak". Wiedza o istnieniu choroby jest bardzo stara, jednak za jej zrozumienie odpowiadają późniejsze odkrycia i wynalazki.

Kiedy zaczęto odkrywać, co powoduje nowotwory?

Jest to związane z odkryciem komórek. Pierwsza hipoteza dotycząca przyczyn nowotworów była autorstwa Francisa Rousa, który odkrył wirusy wywołujące mięsaka u kur, za co w 1966 r. zdobył Nobla. Potem odkryto pierwszego wirusa u ssaków, dokonał tego Polak Ludwik Gross. W swojej książce twierdził, że rak jest chorobą wirusową. Później okazało się, że nowotwory ludzkie polegają na zmianie tych samych genów, które u zwierząt mogą również przenosić wirusy.

Jakie były kamienie milowe w walce z rakiem?

Należy tu zacząć od chirurgii. Były np. takie metody, które zakładały usunięcie wszystkich narządów z brzucha chorego. Stosowano je jeszcze przed wojną. Z czasem wprowadzono chirurgię laparoskopową. Dalej należy przejść do radioterapii; są tu dwa kierunki: teleradioterapia, czyli napromieniowanie za pomocą urządzeń, albo brachyterapia, gdzie podaje się izotopy. Najbardziej zaawansowanym rodzajem radioterapii jest terapia protonowa, która w Polsce dostępna jest w Krakowie. W czasach II wojny światowej odkryto chemioterapię. Została zapoczątkowana dzięki wynalezieniu gazu bojowego. Kolejnym etapem była terapia celowana, która zaczęła się około 20 lat temu. Jej początek jest powiązany ze zrozumieniem istoty nowotworu, czyli tego, że rak jest nabytą chorobą genetyczną.

Dlaczego nowotwory są tak trudne do wyleczenia?

Pierwotna mutacja skutkuje też brakiem stabilności genomowej, czyli podatnością na kolejne mutacje. Ponadto wyobraźmy sobie miliard komórek nowotworowych (a tyle skupionych razem byłoby zaledwie wielkości wiśni). Nawet gdy podamy bardzo skuteczny lek, nie zabije on ich wszystkich.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA