fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Polacy mają zaufanie do newsów

Bloomberg
Wraz z Finami, Brazylijczykami i Portugalczykami mamy największe zaufanie do informacji, które czytamy. I jesteśmy w światowej czołówce internautów najchętniej blokujących reklamy w sieci.

Zaufanie do najnowszych informacji znajdowanych w internecie ma aż 53 proc. Polaków – wynika z najnowszego raportu o cyfrowych newsach „Digital News Raport", przygotowywanego co roku przez Reuters Institute for The Study of Journalism. To aż o 10 pkt proc. więcej, niż wynosi średnia dla świata.

Rekordzistami są pod tym względem Finowie, wśród których aż 62 proc. ma zaufanie do tego, co czyta, przeglądając najświeższe informacje w mediach.

Znajdujemy się jednak także w czołówce krajów, w których internauci celowo unikają przyswajania najnowszych informacji. Globalnie deklaruje to 29 proc. osób, w Polsce – aż 44 proc. i daje nam to czwarte miejsce w światowym zestawieniu.

– Około połowy przebadanych na świecie osób deklaruje, że unika newsów, bo źle wpływają na ich samopoczucie, a cztery na dziesięć nie ma zaufania do tego, czy są prawdziwe – podają autorzy raportu.

Co ciekawe i pocieszające dla wydawców, pomimo rosnącej w internecie liczby agregatorów treści na całym świecie największa grupa ich cyfrowych czytelników – 32 proc. – po najnowsze informacje zagląda na ich własne strony internetowe lub do ich aplikacji. Dopiero na drugim miejscu znajduje się wyszukiwanie informacji przez wyszukiwarki w sieci, z których korzysta w tym celu jedna czwarta użytkowników internetu. Jeszcze dalej znajdują się media społecznościowe, a dopiero na samym końcu agregatory treści, takie jak Google News czy duże portale horyzontalne, które w jednym miejscu gromadzą informacje zebrane z rozmaitych źródeł.

Polska odstaje od średniej światowej, jeśli chodzi o popularność wyszukiwarek. Większość z nas (aż 62 proc. i jest to światowy rekord), gdy szuka informacji, najpierw zagląda do wyszukiwarki.

Wraz z innymi krajami europejskimi (Holandią, Irlandią, Portugalią, Hiszpanią) oraz Kanadą i Australią jesteśmy też krajem, w którym relatywnie mało chętnie płaci się za dostęp do newsów w sieci (we wspomnianych państwach subskrypcję online newsowych mediów ma wykupioną zaledwie 4 proc. czytelników). To może mieć związek z tym, że relatywnie rzadko korzystamy z urządzeń mobilnych do czytania newsów. Tymczasem na świecie głównym powodem decyzji o płaceniu za newsy jest zazwyczaj chęć czytania ich w komórce lub tablecie (wiele prestiżowych tytułów, np. „The Economist", oferuje pełny darmowy dostęp do swoich mobilnych aplikacji dopiero gdy ma się wykupioną cyfrową subskrypcję).

– Podczas gdy w USA popularność subskrypcji rośnie, w państwach południowo- i środkowoeuropejskich, takich jak Grecja, Włochy czy Hiszpania, większość internetowych treści pozostaje dla internautów darmowa, nie ma kultury subskrybowania ich – konkludują autorzy raportu. Ci, którzy nie chcą płacić za dostp do informacji w internecie, wybierają darmowe strony www. W ciągu ostatniego roku za dostęp do informacji w sieci zapłaciło globalnie 13 proc. internautów, podczas gdy za materiały wideo 23 proc.

Pozostajemy za to rekordzistami, jeśli chodzi o blokowanie reklam w sieci. Robi to 32 proc. polskich internautów, wyższy odsetek ma tylko Grecja, a średnia dla świata wynosi 24 proc. Ciekawostką jest to, że jednocześnie jesteśmy krajem, w którym użytkownicy sieci, poproszeni o to, chętnie wyłączają witryny wydawców spod działania adblocków.

Na potrzeby raportu Reuters Institute for The Study of Journalism przebadał na przełomie stycznia i lutego tego roku online 70 tys. czytelników w 36 krajach, w Polsce było to 2 tys. osób.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA