Już ponad połowa posiadaczy telewizorów z dostępem do sieci (smart tv lub connected tv) przynajmniej raz włączyło to urządzenie po to, by obejrzeć jakiś film lub program z serwisu na żądanie takiego jak Player (własność TVN), Ipla (należy do Polsatu) czy VoD TVP. To o 17,5 pkt proc. więcej niż w styczniu 2013 r. – konstatuje Pentagon Research, autor raportu.
Telewizor głównie do oglądania filmów
Tym samym serwisy VoD stały się najpopularniejszymi dostawcami treści dla użytkowników smart i connected tv w Polsce. Tylko minimalnie mniej osób (51,1 proc. przy 54,6-proc. odsetka dla VoD) oglądało na smart TV materiały z YouTube. Było to jednak mniej niż trzy lata temu, kiedy udział sięgał 60 proc.
Wśród użytkowników telewizorów wpiętych do sieci zmalało natomiast bardzo istotnie zainteresowanie słuchaniem muzyki czy radia internetowego, podobnie jak np. korzystanie przez nie z mediów społecznościowych. – Widać, że ludzie po etapie fascynacji zaczęli używać connected tv do tego, do czego są faktycznie przeznaczone. Dlatego producenci telewizorów powinni iść teraz w kierunku rozwijania oferty aplikacji właśnie o te oferujące VoD – komentuje Tomasz Sieniutycz z Pentagon Research.
Jego zdaniem część funkcjonalności smart tv przejęły po prostu wygodniejsze urządzenia mobilne. W ciągu trzech lat w Polsce bardzo rozwinęły się np. serwisy strumieniujące muzykę na komórki i tablety. – Czytanie gazety także jest wygodniejsze na komórce niż na ekranie telewizora – mówi Sieniutycz.
Spadająca popularność YouTube wśród posiadaczy connected tv wynika natomiast przede wszystkim z tego, że w ubiegłym roku aplikacja YouTube zniknęła ze starszych telewizorów smart Samsunga (przestały obsługiwać aplikację YouTube, gdy zaczęła ona działać w nowszym standardzie HTML5). A to Samsung ma w Polsce największy udział w rynku telewizorów z dostępem do sieci.