fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Teraz nawet w Lufthansie za kanapkę trzeba będzie zapłacić

Lufthansa
Bloomberg
Linie lotnicze z grupy Lufthansy były jednymi z ostatnich w Europie, w których podczas rejsów europejskich i średniego zasięgu nie trzeba było płacić za posiłki na pokładzie. Od wiosny 2021 to się zmieni.

Będzie to znaczący wzrost przychodów dla samej LH, oraz Swiss i Austrian Airlines, nawet jeśli nie wszyscy pasażerowie skorzystają z płatnej opcji. W należących również do Grupy LH Brussels Airlines i Eurowings za cały catering trzeba będzie płacić. W komunikacie Lufthansa tłumaczy, że decyzja została podjęta po głębokich analizach i fakcie, że nie wszystkim pasażerom odpowiadało menu bezpłatnie podawane na pokładzie. Od wiosny przyszłego roku pasażerowie Lufthansy i Swiss otrzymają bezpłatnie butelkę wody, a w Austrianie i za wodę trzeba będzie zapłacić. Przewoźnik na razie nie podaje cen płatnego cateringu.

W tej chwili Lufthansa pasażerom na rejsach europejskich daje jedynie butelkę wody i chusteczkę higieniczną tłumacząc ograniczenie cateringu panującą pandemią COVID-19 i zminimalizowaniu kontaktu personelu pokładowego z pasażerami. Tyle, że kiedy na pokłady wejdzie płatna oferta, to ten kontakt znów się zwiększy.

Czytaj także: Koronawirus boleśnie uderzył w Lufthansę

W czasach przed pandemią na pokładach niemieckiego przewoźnika pasażerowie otrzymywali bezpłatnie, zależnie od godziny i czasu trwania podróży, kanapkę, kawałek ciasta, czy słodką/słoną przekąskę. Jakość tych posiłków nie była wybitna, ale raczej nikt się tym nie otruł i mało który z pasażerów odmawiał przyjęcia poczęstunku. Do tego zawsze była (i nadal jest) kawa/herbata oraz zimne napoje, także piwo i wino, często takie samo, jak w klasie biznes i dolewane bez ograniczeń.

To już nie wróci. I od sezonu wiosenno-letniego, czyli od końca marca za posiłki w liniach premium Grupy Lufthansy, czy w samej LH, oraz w Swissie i Austrian Airlines za posiłki i napoje trzeba będzie zapłacić. Ile? Tego linie jeszcze nie ujawniają.

Oczywiście teraz Lufthansa zapewnia, że posiłki na pokładzie, za które przyjdzie nam zapłacić będą bardzo smaczne i przygotowane ze świeżych produktów (a jak jest teraz?). Niektóre potrawy mają być przygotowywane według regionalnych receptur. I to do tego stopnia, że np. na pokładzie Austriana będzie sobie można kupić Apfelstrudel, pełne wiedeńskie śniadanie (kromka czarnego chleba, croissant, dżem, jajko na miękko i kawa lub herbata), które w restauracji kosztuje ok 10 euro. Austriacki przewoźnik zaproponuje również sznycel drobiowy i słynny Kaiserschmarrn, czyli porwane słodkie naleśniki z rodzynkami. Austriacka linia wprowadzi płatne menu jako pierwsza, po niej LH i Swiss.

— Nasza oferta w klasie ekonomicznej nie do końca spełniała oczekiwania pasażerów. A nowy pomysł powstał po analizie ich opinii. A w sytuacji, kiedy nasza oferta będzie wysokiej jakości i potrawy będzie można kupić, to pasażerowie będą mogli zdecydować co ostatecznie zjedzą i wypiją na pokładzie naszych samolotów — tłumaczyła Christine Foerster, odpowiedzialna w Lufthansie za produkt pokładowy i IT.

Informacja o wprowadzeniu płatnych posiłków została opublikowana po tym, jak Grupa Lufthansy podała, że sama LH, oraz Swiss i Austrian, także w czasie kryzysu pozostaną liniami zaliczanymi do premium, które oferują na pokładzie pełen serwis. Portal lotniczy Simple Flying teraz wskazuje, że w tej sytuacji wprowadzenie do menu świeżych produktów i posiłków wysokiej jakości wcale nie oznacza, że powinny one być płatne.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA