fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Piloci wsiedli do B737 MAX. To dopiero początek

Fot. Bloomberg
Zbliża się ponowna certyfikacja B737 MAX i Boeing robi co tylko możliwe, aby odzyskać zaufanie branży. Samoloty są uziemione od 12 marca 2019 roku. Początkowo termin ich powrotu do latania z pasażerami był planowany na maj tego roku.

Jako pierwsza certyfikacji powinna dokonać amerykańska Federalna Agencja Lotnictwa (FAA).

W ostatni czwartek piloci wsiedli do symulatorów ze zmienionym oprogramowaniem MCAS. Z kierownictwem koncernu spotkali się również pracownicy personelu pokładowego i konsultanci branży lotniczej. Piloci mieli możliwość wykonać wszystkie manewry w symulatorach, w których zainstalowano oprogramowanie przed zmianami systemu MCAS i po korektach wprowadzonych w ciągu ostatnich trzech kwartałów, a producent jest przekonany, że nowy system jest gotowy do zaakceptowania przez regulatorów rynku lotniczego. W spotkaniu wziął udział również prezes Boeinga, Dennis Muilenburg, który długo i wyczerpująco odpowiadał na wszystkie pytania – odnotował „Seattle Times”.

— To jest dopiero początek — oceniła spotkanie Lori Bassani, szefowa amerykańskiego Stowarzyszenia Zawodowych Pracowników Pokładowych. — W żadnym wypadku nie jestem na to gotowa. Boeing musi jeszcze dużo zrobić, żeby odzyskać nasze zaufanie — dodała. Lori Bassani przewodzi związkowi zrzeszającemu 28 tys. pracowników pokładu. W ostatnich tygodniach kilkakrotnie wypowiadała się na temat powrotu MAXów i nie ukrywała, że stewardesy i stewardzi w USA chcą mieć prawo do odmowy latania tą maszyną.

Ile by to nie miało jeszcze potrwać, to jednak widać, że Boeing wyraźnie robi wysiłek, aby przekonać branżę, że MAXy są bezpieczne i mogą latać z pasażerami. Mocno także pracuje nad odzyskaniem zaufania branży po tym, jak wprowadził na rynek maszyny z ewidentnie błędnym oprogramowaniem. W obu katastrofach – 29 października 2018, kiedy do Morza Jawajskiego spadła maszyna Lion Air i 10 marca, kiedy pod Addis Abebą rozbił się samolot Ethiopian Airlines zawiniło oprogramowanie, które uporczywie kierowało nos maszyny w dół do tego stopnia, że piloci nie byli w stanie kontrolować tego manewru.

Teraz szkolenie na symulatorach zostało określone jako „cenne” przez rzecznika United Airlines Holdings. Na przyszły tydzień Stowarzyszenie Pilotów Liniowych ma zaplanowane spotkanie z Boeingiem i FAA. Niezależnie od tego na 17 grudnia w Fort Worth w Teksasie Boeing ma zaplanowane spotkania z przedstawicielami American Airlines Group Inc., oraz z przedstawicielami amerykańskich związków zawodowych i pilotów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA