Lotnictwo

Odważny krok Lufthansy. Zmienia logo

materiały prasowe
W najbliższą środę, 7 lutego wieczorem, największa europejska linia lotnicza, niemiecka Lufthansa, oficjalnie zmieni swoje logo.

Uroczystość, na którą jest też zaproszona „Rzeczpospolita", będzie miała miejsce w największym hangarze przewoźnika na lotnisku we Frankfurcie, tam gdzie są naprawiane największe samoloty świata - Airbusy A 380.

Już teraz wiadomo, że z nowego logo zniknie kolor żółty - niemiecka linia postawi na połączenie granatu i bieli. Charakterystyczny żuraw na ogonie samolotów zostanie nieco „wyszczuplony”, ma być bardziej nowoczesny w stylistyce. Pierwsze informacje z nowym malowaniem pojawiły się w magazynie pokładowym Lufthansy, który znajduje się w kieszeniach foteli w samolotach przewoźnika. Dotarł do niego także portal lotniczy Aeronews.ro.

Analitycy na rynku natychmiast zaczęli spekulować, dlaczego niemiecki przewoźnik zdecydował się na tak dużą zmianę wizerunkową, co zawsze wiąże się z ryzykiem. Część z nich zapowiada marketingową katastrofę, bo Niemcy są bardzo tradycyjni, a Lufthansa jest dla nich „dobrem narodowym”. Inni przyznają, że nowocześniejsze logo jak najbardziej pasuje do linii, jaką Lufthansa jest dzisiaj.

Zmiana malowania samolotów, zwłaszcza tych należących do przewoźników narodowych, zawsze jest sprawą delikatną. Z łatwością uporali się z tym Nowozelandczycy, którzy pomalowali maszyny Air New Zealand w motywy z „Władcy Pierścieni”, albo umieścili na nich logo All Blacksów. Emiratczycy z Abu Zabi przyjęli ze zrozumieniem, że Etihad przemalował swoje maszyny na złoto. To akurat wydawało im się w porządku. Ale kiedy LOT na ogonach swoich maszyn umieścił biało-czerwoną flagę zerwała się burza.

W wypadku Lufthansy krok jest ryzykowny, ale linia musiała podkreślić, że się rozwija i zmienia. Nie ma w Europie drugiego przewoźnika, który rósłby z taką konsekwencją. Nie konkuruje z przewoźnikami niskokosztowymi cenami i obniżeniem oferty na pokładzie, tylko sam stworzył własny low-cost - Eurowings. Przejął część majątku bankruta Air Berlina, a wcześniej kupił i z powodzeniem zrestrukturyzował szwajcarskie linie Swiss, austriackie Austrian Airlines, belgijskie Brussels Airlines. Do wakacyjnej obsługi kierunków tureckich wspólnie z Turkish Airlines z podziałem kapitału 50:50 założył niskokosztowy Sun Express. A ostatnio złożył ofertę na przejęcie włoskiej Alitalii.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL