fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

LGBT

Raport RPO: Wśród zatrzymanych były osoby wracające z zakupów

AFP
Według wstępnego raportu, przygotowanego przez przedstawicieli Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur przy Rzeczniku Praw Obywatelskich, którzy rozmawiali z 33 spośród 48 zatrzymanych w sprawie protestów po aresztowaniu „Margot”, niektórzy byli przesłuchiwani w nocy, nie mieli dostępu do jedzenia i picia, a wśród zatrzymanych były też m.in. osoby wracające z zakupów.

W piątek na Krakowskim Przedmieściu w centrum stolicy doszło do protestu przeciwko decyzji sądu o dwumiesięcznym areszcie dla „Margot” z kolektywu Stop Bzdurom.

Policja zatrzymała 48 osób. Wobec zatrzymanych osób policja prowadzi czynności związane z uszkodzeniem radiowozu, znieważeniem funkcjonariuszy i agresywnym zachowaniem. Dziś rano mieli usłyszeć zarzuty.

Czytaj także: Trzaskowski: To przypomina metody znane z poprzedniej epoki

W sprawie zatrzymanych na komisariatach interweniowali politycy KO - Lewicy: Klaudia Jachira, Michał Szczerba, Katarzyna Piekarska, Urszula Zielińska i Magdalena Filiks, a także posłowie Lewicy Anna Maria Żukowska, Krzysztof Śmiszek, Lewicy Magdalena Biejat i Beata Maciejewska.

Biejat poinformowała, że do osadzonych na  komisariacie przy ul. Zakroczymskiej dopuszczono adwokata po ponad 3 godzinach oczekiwania.

Przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, działający przy biurze RPO, rozmawiali z 33 osobami z łącznie 48 zatrzymanych. Przeprowadzili też wizytacje w sześciu pomieszczeniach dla osób zatrzymanych w Warszawie i Piasecznie. „Celem wizytacji było zbadanie sytuacji osób zatrzymanych przez policję, warunków ich osadzenia w kontekście realizacji tzw. minimalnych gwarancji antytorturowych” - wyjaśniono we wstępnym raporcie KMPT.

„Jak wynika z obserwacji KMPT wśród zatrzymanych znalazły się m.in. osoby, które nie uczestniczyły czynnie w zgromadzeniu na Krakowskim Przedmieściu czy ul. Wilczej, a przyglądały się zajściu. Niektóre z tych osób miały tęczowe emblematy (torby, przypinki, flagi). Wśród zatrzymanych były jednak także osoby przypadkowe, które akurat w danym momencie wyszły np. do sklepu i wracały z zakupami” - napisali autorzy raportu.

Według KMPT kilkoro rozmówców zwróciło uwagę na brutalność policji w chwili zatrzymania a niektórzy mówili o pobiciu w policyjnych samochodach. „Część osób posiadała widoczne obrażenia na ciele, które zostały udokumentowane przez przedstawicieli KMPT. Niektórzy zatrzymani wskazywali na nieadekwatne stosowanie środków przymusu bezpośredniego np. zakładanie kajdanek na ręce z tyłu w czasie transportu, rzucenie na ziemie w celu zakucia kajdanek. Wszystkie osoby, które rozmawiały z przedstawicielami KMPT, zwracały uwagę na ogromny chaos panujący wśród funkcjonariuszy Policji” - podaje biuro RPO. Podkreślono jednak, że „podejście funkcjonariuszy do osób zatrzymanych było bardzo różne i zdarzały się opinie, że policjanci profesjonalnie wykonywali swoje zadania”. 

„Gdyby nie zaangażowanie adwokatów, wiele osób nie miałoby możliwości skorzystania z pomocy prawnej” - podkreślili przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur.

Pełną treść wstępnego raportu można poznać na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Źródło: rp.pl/ rpo.gov.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA