Kultura

Zanim Józef został Marszałkiem Piłsudskim

Grzegorz Otrębski jako młody Józef Piłsudski, jeszcze bez charakterystycznych późniejszych wąsów i brody TVP
W niedzielę, 11 listopada, Jedynka pokaże specjalny odcinek serialu „Ziuk. Młody Piłsudski”, który widzowie zobaczą w całości za rok.

Odcinek jest specjalny, stanowi połączenie dwóch z całej 13-odcinkowej produkcji. Twórcy serialu chcą pokazać nieznany szerzej fragment życiorysu Józefa Piłsudskiego, kiedy kształtował się jego charakter.

– Józef Piłsudski jest postacią pomnikową, kultową. Niemal w każdym patriotycznym polskim domu jest jakaś pamiątka po Piłsudskim, ale często był prezentowany koturnowo – mówił na przedpremierowym pokazie szef TVP Jacek Kurski. – Jest natomiast luka w opowieściach o jego latach młodzieńczych i wczesnodorosłych i tę lukę wypełni nasz serial. „Ziuk” zostanie zrealizowany środkami odwołującymi się do masowej wyobraźni. Bardzo mnie cieszy, że opowiadamy o Piłsudskim pełnym sprzeczności, kontrowersji, trochę łotrzykowsko. Był człowiekiem nieoczywistym.

Zdaniem Jacka Kurskiego ten sposób portretowania bohaterów polskiej historii jest właśnie misją telewizji publicznej.

Zamach na cara

Serial zaczyna się 13 marca 1881 roku od sceny zamachu na cara Aleksandra II (w tej roli realizatorzy zapewnili sobie specjalny udział Jana Englerta), natomiast zakończy się zamachem na rosyjski pociąg pocztowy pod Bezdanami. Zamach ten został przeprowadzony 26 września 1908 roku przez Organizacje Bojową PPS dowodzoną przez Józefa Piłsudskiego.

W chwili rozpoczęcia opowieści jej bohater zwany przez bliskich pieszczotliwie Ziukiem ma lat 14 i jest gimnazjalistą mieszkającym z liczną rodziną w Wilnie. W patriotycznym domu Piłsudskich, który zobaczą widzowie, dzieci czytają Mickiewicza i tęsknią (zwłaszcza te starsze, które potrafią wyrazić swoje uczucia)) do rodzinnego majątku w Zułowie opodal Wilna.

Pokazana zostaje bliska relacja Ziuka z ciotką Stefką (Ewa Wencel), pełniącą rolę jego duchowej opiekunki. A ojciec troskliwie pochylony nad utrzymaniem rodziny, mówi niewiele, ale znacząco.

Spośród 11 rodzeństwa Ziuka (część braci i sióstr w serialu zasiądzie z nim przy stole w rodzinnym domu) najbliżej poznamy starszego o rok – Bronisława.

Autorzy serialu przywołują go zrazu jako starszego brata, troszczącego się o młodszego, gdy ten odmawia nakazanego pójścia do cerkwi na nabożeństwo żałobne po śmierci cara. Potem Bronisław, już jako student prawa, staje się konspiratorem (skazanym na katorgę i zesłanie po dekonspiracji spisku na życie cara). Działalność Bronisława powoduje też uwięzienie i zesłanie Ziuka na pięcioletni pobyt na Syberii. Skazanie i droga na Sybir to kolejny temat serialu.

Fikcja i prawda

Serialowa opowieść zakończy się, gdy Ziuk osiągnie wiek 41 lat, więc będzie już człowiekiem dojrzałym. Całość ma składać się z 13 godzinnych odcinków. Autorami scenariusza są Jarosław Sokół i Ewa Wencel, reżyseruje Jarosław Marszewski. Serial zostanie wyemitowany za rok, jako że wciąż trwają nad nim prace. Trudno więc już teraz po poznaniu pierwszych fragmentów ocenić, jak dalece będzie zgadzał się z prawdą historyczną.

– Ten sensacyjno-przygodowy serial będzie obfitował w wiele atrakcji – deklarował jednak po przedpremierowym pokazie Jarosław Sokół. – Oczywiście podążamy tropem biograficznym, ale nie czynimy tego niewolniczo. Kroniki historyczne nie odnotowały na przykład obecności Dżamila w życiu Piłsudskiego. My wprowadzamy go dla dobra serialowej dramaturgii.

Dżamil to postać, która nie tylko ma dodać kolorytu opowieści. To starszy od Ziuka tajemniczy muzułmanin dzielący z nim celę. Potem razem odbywają drogę na zesłanie i z niego uciekają. Jako że Dżamil zna język polski, toczą dysputy bez mała filozoficzne, porównując nakazy zawarte w Koranie z przykazaniami Dekalogu.

Główna wymiana poglądów dotyczy przykazania „Nie zabijaj”. Dżamil nie może uwierzyć, że jest ono zawsze respektowane. „A wojna, wtedy nie zabijacie?” – dopytuje Ziuka. „Z tym u nas też są problemy” – odpowiada zapytany.

Ta przyjaźń pogłębia się z każdym kolejnym doświadczeniem. Mężczyznom udaje się uciec z więzienia etapowego w drodze do Irkucka. Rzecz w tym, że autorzy przypisali Dżamilowi – postaci powołanej do życia przez nich – bardzo istotne znaczenie. Istnieje obawa, że prawda historyczna zmiesza się więc z pomysłami scenarzystów w sposób trudny do rozdzielania przez widzów.

Jak stal

W scenach, które telewidzowie zobaczą w najbliższą niedzielę, młody Ziuk pozostał koturnowy. Scenarzyści najwyraźniej czuli na sobie ciężar obowiązku pokazania bohatera narodowego. Uznali więc, że to bohaterstwo od najmłodszych lat musi być jak stal. Jeśli zatem zdarzają się niedoskonałości, to tylko sztubackie, niegroźne dla zmącenia słusznego wizerunku.

Na dodatek w już zaprezentowanych fragmentach Ziuka stwarzają tylko sytuacje, o nim samym trudno coś jeszcze powiedzieć, a i grający go Grzegorz Otrębski nie pomaga wyzwolić tej postaci z okowów mitu.

Postarano się natomiast o to, by widzowie otrzymali historię wizualnie atrakcyjną. Mamy więc efektowne zdjęcia, zwolnione ujęcia, krajobrazy nocą z pełnią księżyca w tle, konie w galopie, światło mistycznie przenikające do wnętrza celi. Są to tak piękne obrazy, że i droga na zesłanie nie wydaje się aż tak straszna.

Producentem artystycznym serialu jest Jarosław Sokół. Poza Grzegorzem Otrębskim występują m.in. Ewa Wencel, Roman Gancarczyk, Sebastian Cybulski, Marek Kalita, Urszula Grabowska.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL